Tu gdzie mieszkam nie. Przynajmniej nic nie wiadomo. Ale z tego co czasem piszesz i wstawiasz domyślam sie ze mieszkasz w okolicy Portu Praskiego. Wiesz, ze tam przed wojną byla ogromna rzeźnia, pedzili te biedne zwierzęta ze wschodu, a ulica Targowa nazywala sie kiedys Wołowa
dodatkiem soli (10 minut). Cebulę obierz, posiekaj. Ziemniaki przeciśnij przez praskę. Oliwki drobno pokrój. 2. Rybę wyjmij z wywaru, rozdrobnij, wymieszaj z piure z ziemniaków. Dodaj cebulę, jajka, porto, oliwki i posiekane zioła. Masę przypraw solą oraz pieprzem. Uformuj owalne krokieciki. Smaż je na
dodatkiem soli (10 minut). Cebulę obierz, posiekaj. Ziemniaki przeciśnij przez praskę. Oliwki drobno pokrój. 2. Rybę wyjmij z wywaru, rozdrobnij, wymieszaj z piure z ziemniaków. Dodaj cebulę, jajka, porto, oliwki i posiekane zioła. Masę przypraw solą oraz pieprzem. Uformuj owalne krokieciki. Smaż je na
nastoletnim spokojnie mogły tam bywać. Inna sprawa, to restauracje albo knajpy z wyszynkiem. Na mojej rodzinnej Pradze, z której potem przeprowadziliśmy się na Mokotów, słynna była mordownia Portowa (nazwa od Portu Praskiego), o której wszyscy wiedzieli, że TAM SIĘ NIE CHODZI. I rzeczywiście, nie byłam tam
Doki w Porcie Praskim, niestety ciągle nie wybudowane, choć podobają mi się od pierwszej wizualizacji, czyli od jakichś 15 lat. Może za jakieś 5 lat się doczekam, choć przy cenach warszawskich pewnie nigdy nie będzie mnie stać 😭
www.wirtualnemedia.pl/artykul/zygmunt-solorz-zona-justyna-kulka-ile-zarabia-rada-nadzorcza-port-praski -- trzebasiebawic napisała: > Wszystko się nadal sprowadza do tego, że człowieka traktuje się jako wartościow > ego jak ma drugą połówkę. A jak nie to jak chociaż miał. Po ślubie, albo chocia > ż w związku "wady fabryczne " stają się nieistotne.