muszkatołowa - 1/4 łyżeczki ryż biały długoziarnisty - 1 łyżka (opcjonalnie) Warzywa twarde myję obieram i trę na tarce o grubych oczkach. Pora i dymkę drobno siekam. Na dno garnka wlewam oliwę, rozgrzewam i podduszam dymkę z porem. Gdy zmiękną i lekko zrumienią zalewam wodą (do połowy garnka). Dodaję
muszkatołowa - 1/4 łyżeczki ryż biały długoziarnisty - 1 łyżka (opcjonalnie) Warzywa twarde myję obieram i trę na tarce o grubych oczkach. Pora i dymkę drobno siekam. Na dno garnka wlewam oliwę, rozgrzewam i podduszam dymkę z porem. Gdy zmiękną i lekko zrumienią zalewam wodą (do połowy garnka). Dodaję
muszkatołowa - 1/4 łyżeczki ryż biały długoziarnisty - 1 łyżka (opcjonalnie) Warzywa twarde myję obieram i trę na tarce o grubych oczkach. Pora i dymkę drobno siekam. Na dno garnka wlewam oliwę, rozgrzewam i podduszam dymkę z porem. Gdy zmiękną i lekko zrumienią zalewam wodą (do połowy garnka). Dodaję
www.youtube.com/watch?v=RCct_tSQ8WY Mój ogród w okazałości jaśminowej, a w środku Aloha i nie dziwię się , że dziki z tego zaproszenia korzystają do woli o każdej porze.
Składniki: -500 g pieczarek -1/2 słoiczka selera w zalewie ( 100 g po odsączeniu ) -słoik papryki marynowanej ( 400 g po odsączeniu ) -puszka ananasa w syropie -mała puszka kukurydzy -5 jajek ugotowanych na twardo -biała część pora -mały słoiczek marynowanego czosnku -3 łyżki łagodnego majonezu
Składniki: -500 g pieczarek -1/2 słoiczka selera w zalewie ( 100 g po odsączeniu ) -słoik papryki marynowanej ( 400 g po odsączeniu ) -puszka ananasa w syropie -mała puszka kukurydzy -5 jajek ugotowanych na twardo -biała część pora -mały słoiczek marynowanego czosnku -3 łyżki łagodnego majonezu
Składniki: -500 g pieczarek -1/2 słoiczka selera w zalewie ( 100 g po odsączeniu ) -słoik papryki marynowanej ( 400 g po odsączeniu ) -puszka ananasa w syropie -mała puszka kukurydzy -5 jajek ugotowanych na twardo -biała część pora -mały słoiczek marynowanego czosnku -3 łyżki łagodnego majonezu
W tym roku wyszedł mi chyba najlepszy żurek jak do tej pory. Połączyłam kilka przepisów w jeden i był to strzał w 10. Zakwas miałam swój, jak zawsze, ale tym razem dodałam też soli. Zakisł szybko i nabierał mocy przez cały tydzień. Wyszedł idealny. Samą zupę zaczęłam jak zwykle od wysmażenia
anemii, Helicobacter pylori i początki choroby wrzodowej. Lekarze stanowczo zabronili szwagrowi tego typu doświadczeń a siostra, do tej pory nie mająca siły przebicia w tej kwestii, wywaliła wszystkie sklepowe słoiczki. Dlatego, tak jak dotychczas, wszystkim odradzam gotowce, no chyba, że będą to
szklanki łyżeczkę i zalewasz wodą. Pychotka. Ale teraz sezon to masz szansę jej na ulicy spróbować. I zjeść hotteoka, tez o tej porze roku pieką. Takie płaskie drożdżowe placuszki nadzieane na słodko sezamem miodem i orzeszkami.