salutować??? I też dobrze zarabiał, może nie 1,5 banki ale gość z apteki od razu do Monu trafił..... Miałam kiedyś przełożonego, którego interesowały znaki zodiaku potencjalnych pracowników. Może miało to sens ale imię? Rozumiem, że na Podkarpaciu są wskazania "Przemyśl-Jarosław". Chyba to miał na myśli😁
Można by pomyśleć, że oto jakiś polityk PIS kradł publiczne pieniądze, partia jego przestępcze działania zdemaskowała, surowo go ukarała (co w PIS jest przecież normą!) i ten złodziej w konsekwencji odebrał sobie potem życie… Natychmiast zaczęły się spekulacje, kogo też mogła dotyczyć ta wypowiedź
W branży, w której pracujemy pracowników się kradnie z innych firm :P Jak tak dalej pójdzie trzeba będzie ich porywać. To jest dziwna, specyficzna praca. Nie każdemu pasuje, nie każdy daje radę. Wielu odpada psychicznie. Zawsze jest problem z czasem. Pensje są wysokie i można sobie ułożyć czas
nie, twój argument od czapy. Załóżmy że jest wielu chirurgów, nadal - jak masz zamiar zdobić doświadczenie jako chirurg na własną rękę? Niczym Znachor, operować kradzionymi narzędziami?
półgłówków, na szczęście najczęściej prawicowych, którzy myśleli że zarobią na bitcoinach a stracili swoje zapewne kradzione oszczędności. Rada nadzorcza zondacrypto zrezygnowała, pracownicy otrzymali zwolnienia, prezesik z całą kasą siedzi w Izraelu a sportowcy mogą cieszyć się że maja "tokeny" na koncie
ma się do postu startowego. I jakich byś fikołków nie wyczyniała, jeśli pracownik brał pod stołem, to znaczy że się na to godził, bo w ten sposób też dostawał więcej. A ile się kradło w firmach, wynosiło rzeczy z fabryk, udawało że się robi. Wiadomo, pracodawca zawsze wyzyskuje a pracownik nigdy nie
igor_2025 napisał: > Na moje pytanie. > > bmc3i napisał: > > > Zapytaj tego pracownika węgierskiej stałej reprezentacji przy UE, który w > g The > > New York Timesa przekazywał Rosjanom informacje z Brukseli, w tym dane do > tycząc
1. "mógł on utrzymać sześcioosobową rodzinę, miał znajomych pracowników naukowych i osobiscie przyjmował zagraniczne wizyty wskazuje, że jego.pozycja zawodowa musiała być stosunkowo wysoka. Potwierdza to również fakt jego internowania w czasie stanu wojennego, musiał on byc albo liderem
kradnącego miało uchronić od śmierci głodowej. > W rodzinach niemieckich, pozbawionych podówczas bardzo często głowy rodziny, pr > acowały także dzieci i obracało się w dłoni każdą markę, zanim się ją wydało. > Czy Niemcy sobie zasłużyli na ten los - to inna sprawa, natomiast bajdurzenie
A ja coś takiego napisałem, że tylko pracownicy kombinują? Nie. Więc z łaski swojej, polemizuj o tym z kimś innym. Dla mnie oszust, to oszust. Dla ciebie oszustem jest wyłącznie pracodawca, a pracownik ma prawo kraść, czy oszukiwać.