Jak ja bym chciała, żeby moja śpiewała na koniec prania, ale ma już chyba z 15 lat, więc trudno wymagać, bo to pralka starej daty. Natomiast ciekawi mnie fenomen znikających skarpetek. Moje dzieci już prawie 30-letnie, więc całe dzieciństwo za nami, a od tych 30 lat piorę dla 5 osób i nie
No właśnie to było ich wspólne i teraz tylko określają co dokładnie czyje. To nie musi być 50:50. Jeśli strony zdecydują zgodnie ze tobie pralka mnie szafka nocna, tobie kasetka z szyciem, mnie z pieniędzmi, ja auto ty wózek na zakupy to również jest jakaś tam sprawiedliwość jeśli się zgadzają
Obiadki, ciasta, grill, kina a nawet jakieś.ciuchy... to nie pomóc, to przyjemność. Dla każdej ze stron. Ale pralkę kupili sobie sami.
Siedzenie z wnukami, spędzanie z nimi wakacji, organizowanie atrakcji dla mnie to też jest jakaś forma pomocy. Podarowanie np nawet 1 tys zł na wycieczkę to też może być pomoc finansowa. Zakupienie np pralki czy kanapy to też dla mnie byłaby pomoc od rodziców.
Ematko, pomóż, wrąbałam się w kwadraturę koła. Dziecko z alergią na kurz w wieku jeszcze autkowym ale już z siłą taką, że klasyczne piankowe puzzle zużywają się błyskawicznie. Gołej podłogi drewnianej zostawić nie mogę, bo hałas jest nie do zniesienia, lubię moich sąsiadów. Normalny dywan odpada
Po prostu - posiadanie dzieci zwłaszcza małych często powoduje konieczność ładowania pralki dwa razy dziennie, łącznie ze zmianą pościeli jeśli mają np. grypę żołądkową, plus przejechanie odkurzaczem raz na dzień. a nie raz w tygodniu. A gdy człowiek nie wie w co ręce włożyć wydaje mu się że
Okropnie niepraktyczne. Teraz ten wspaniały pan projektant powinien co tydzień do nich przychodzić, polerować lustra, czyścić te wspaniałe lampy z kurzu i pajęczyn i wycierać kurz z tych wszystkich durnostojek i półeczek, na których stoją. No i gdzie te dzieci będą spały? Na tych porozstawianych
pracę? Okres usamodzielnienia się więc jest wydłużony. Co złego jest , że student albo pracujący zje z jednego rodzicielskiego gara, ciuchy wybierze ta sama pralka. Koszty te same. Pracujący jednak sam sobie zarobi na przysłowiowe piwo czy kwiaty dla dziewczyny.
? tvn24.pl/tvnwarszawa/najnowsze/radom-zamkneli-dziecko-w-pralce-i-nagrali-film-sad-obnizyl-kary-wiezienia-dla-obu-mezczyzn-st4752770 Zrozum, krzywdzenie dzieci, molestowanie jest przestępstwem. Każdy kto to robi, łamie prawo. Żadna dodatkowa ustawa tego nie zmieni. Zwłaszcza że w ustawie nie ma nic, na temat zakazu korzystanie z komunikatorów przez nauczycieli, rodziców i dzieci...
Samochód jest w posiadaniu rodzica, tylko on decyduje, co się z samochodem dzieje, kto nim jeździ a kto nie, dzieci nie mają w tym zakresie nic do gadania, dbanie o samochód należy zatem do rodziców. To, co się znajduje w domu np. pralkę, zmywarkę, telewizor, sprzęty kuchenne itp dziecko może
czas z zoną i dzieckiem jest dla niego ważniejszy niz pralka siostry. To siostra tego nie rozumie!
siostrą. > > > Nie musi rozmawiać, bo jej mąż sam dobrze wie, że czas z zoną i dzieckiem jest > dla niego ważniejszy niz pralka siostry. To siostra tego nie rozumie! > > No właśnie nie wiemy, co on wie, co uważa i czy siostrze pomaga chętnie, czy jest zmanipulowany