Od zawsze slyszalam o facetach, ktorych przerasta wlaczenie pralki, czy ugotowanie obiadu. Nigdy nie spotkalam. Od ojca zaczynajac, po braci, na parnerach, mezach konczac. Kazdy gotowal, pral, sprzatal. Ja od dziecka bylam uczona malowania, stlifowania, tapetowania, wymiany uszczelek, czyszczenia
koloni dla dzieci, beda mile wspomnienia z pierwszych wakacji z babcia w lesnym domku podczas remontu. Myslalam rowniez o owocach do kupienia, ale nidzisiaj juz nigdzie sie nie wybiore do sklepu, moze jutro. Mysle ze Jaga wzbudzila sensacje ze swoim czolem jak zjawila sie robic wyniki ? Milego
itp, no co to takiego. Ja nie robię połowy z rtch rzezvy ktore ona robi - dzieci mam mniej, panią do sprzatania, obiadów w zasadzie nie gotuje, nawet kolację przynoszę ze restauracji z pracy, zakupy w internecie, pralka pierze, suszarka suszy, zmywarka zmywa - i co? I jestem wymęczona po calym dniu
Dla mnie dywaniki łazienkowe to nie są jakieś straszne brudy. Chodzi się po tym głównie boso i po prysznicu. W ogóle rzadko piorę jakieś "straszne brudy". Przychodzi mi do głowy, że 2x prałam kalosze po dzieciach, kiedy chciałam je odsprzedać. Ale umyłam je najpierw ręcznie i liczyłam, że pralka
Czytałam, że współcześni włamywacze ustalają optymalne terminy akcji w domach bogaczy przy pomocy włamu do któregoś z systemów. To nawet nie musi być inteligentny dom, wystarczy podłączyć się pod aplikacje, zawiadamiajaca pralka, lodówka czy inna szczoteczka do zębów. Łatwo w ten sposób ustalić
pracę? Okres usamodzielnienia się więc jest wydłużony. Co złego jest , że student albo pracujący zje z jednego rodzicielskiego gara, ciuchy wybierze ta sama pralka. Koszty te same. Pracujący jednak sam sobie zarobi na przysłowiowe piwo czy kwiaty dla dziewczyny.
Tak, ponieważ byłam beneficjentem takiej pomocy. Nie bezposrednio ja, ale moja rodzina.Wtedy tona plastiku twardego kosztowała od 1 do 2 tys, bo spożywka różniła się od przemysłowej. Za te kase kupiono osobna pralkę dla dziecka z mojej rodziny, które że względu na silny graft po przeszczepie
ma. Z jednej strony wiem, to starowinka, z drugiej - ile można? Czy tego kraju nie może naprawić ktoś inny? Albo zapłacić za leki? Albo przywieźć i opłacić fachowca od pralki? Smaczku dla mnie dodaje fakt, że szanowna mamunia nigdy w niczym nam nie pomogła. Ani czynem, ani finansowo. Pozostałe
snakelilith napisała: > Całkiem niezłe. Ale może dla kogoś, kto ma wyższe dochody i co najmniej 100 ty > s. euro na koncie, a nie dostał zaledwie 3 pensje w życiu i nie dorobił się je > szcze nawet pralki. Ale ona ma inną hierarchię potrzeb najwyraźniej. Sądzę, że jednak
sześciennego na 4 osoby na miesiąc (licząc ogród i basen dla dzieci w ogrodzie w sezonie). Pralka chodzi prawie codziennie (dzieci!), zmywarka też. A na lokalnej grupie straszna guanoburza, bo nagle ktoś płaci 2x tyle ile płacił do tej pory (o zgłoszeniu 2 mieszkających z nim osób rzecz jasna pewnie