O. Moja identyczna, z małym wyjątkiem. Umywalkę zamieniłam z pralką. Jednak szczotka do zębów była za blisko kibelka. Nad kabelkiem szafka wisząca, nad pralką otwarta, pralka płytka 40cm.. -- Tu mi czołg jedzie, a tu zawraca..
Dla mnie wielka pralka w małej łazience to nieporozumienie. Gdybym robiła remont to tak właśnie, aby z tej łazienki wyciągnąć wszystko na maxa, a nie zostawiając pralkę na 1/3 pomieszczenia. Kiedy miałam taką małą łazienkę, dużą pralkę miałam w kuchni. Teraz mam dużą łazienkę ale tak się złożyło
Pralkę masz bez odpływu wody?
Masz pralkę w łazience? U mnie kiedyś się coś poluzowało w miejscu gdzie wąż od pralki w ścianę wchodził, capiło okrutnie. I jak wyciągam wodę z sedesu to też cofają się niefajne zapaszki, może masz za mało wody (możliwe to?).
Może ja czegoś nie widzę, co ty widzisz, ale normalnie przesuwasz pralkę bokiem pomiędzy zabudową a WC, i wsuwasz pod blat. W razie konieczności wymontowania pralki robisz analogicznie, tylko w drugą stronę. Ile cm pozostanie mdzy frontem pralki a WC? Jesli więcej niż 55 cm (głębokośc pralki) to
To była pierwsza wizja. Pralka miała być tam gdzie deweloper przeznaczył na nią miejsce. Tylko jak sobie policzyłem to przytakiej zabudowie nie jestem w stanie jej tam umieścić. Trzebaby najpierw postawić pralkę a potem ją zabudować. Jezeli byłaby konieczność wyciągnięcia pralki to chyba byłoby to
Pooglądaj łazienki na necie. Moze jakieś rozwiązania sprawdza sie. Pralka będzie w łazience?
prysznic walk-in, bo jest mi zimno, ale w małej łazience nie musi być to problem. A zawsze można tam wstawić wygodnie krzesełko kąpielowe. A na upartego i suszarke na pranie :) Baterie wybrałabym dobre i klasyczne, Grohe, Hansgrohe - rewelacyjna jakość i dobry serwis. Nie poszlabym w zalewające nas
Ja mam pralkę i suszarkę (osobno) w łazience. Nie pasują mi wprawdzie pod kolor wanny, ale kupiłam nie na raty i mogę zamknąć drzwi w łazience, gdy to pierze i suszy. Mam estetyczny zmysł słuchu. -- "If at a future moment fascism will return, it will not be so stupid as to say: 'I am fascism
andallthat_jazz napisała: > Picie kawy patrzac przez okna na dachy bidynkow moczac sie w pianie nie do > podrobienia. Do tego nie musisz mieć wanny w pokoju, a tylko okno w łazience. Ale było wiadome, że na najprostsze wyjście nie wpadniesz.
Nic ze zdjęcia nie można zrozumieć, ale zamiast wanny prysznic- to zawsze spoko pomysł, nawet w dużej łazience, a co dopiero w takim maleństwie; proponuję składane drzwi - to znów więcej przestrzeni. Umywalka - to chyba zależy jak idą piony, ale ja starałabym się (jeśli się da) zrobić umywalkę
może we wnękę da się upchnąć pralkę? -- jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
Mylisz się. Właśnie parametry mają znaczenie. Taki parametr jak wielkość bębna- inaczej pierze małżeństwo bezdzietne, kupili sobie pralkę na 3kg, chwalą sobie. A Inaczej ja piorę dla swojej rodziny (pralka w łazience na 6kg), i tak mamy w piwnicy drugą dużą pralkę na 8kg, bo są zwierzęta. Ale też
u mnie, przy pierwszym praniu, "eksperymentalnym" (a więc co chwile wchodzilismy do łazienki żeby sprawdzic jak "chodzi" nowa pralka) bęben wciagnął troczki od bluzy syna, i stanął. Ponieważ co chwilę sprawdzalismy, jak tam nowa pralka pierze, to w porę zareagowalismy. Czyli wyłączyliśmy pralkę. Po
Jedna prawie 9 lat, w sumie to jak ją wywalałam, to ciągle żyła - musiałam wywalić po remoncie łazienki. A druga szybko się zużyła, już gdzieś po 5 latach, nie naprawiałam, bo jej nie lubiłam.
Moja Hoover, jak na razie bez usterek, pracuje 14 lat, a piorę dosyć często bo to pralka slim, ma zaledwie 33 cm głębokości i tylko 5 kg wkładu, idealnie pasuje do wnęki jaka mam w łazience, niestety już takich płytkich nie produkują więc będzie problem, jak skończy swój żywot :-(
pt. "jak nowa pralka pierze" i w porę pralkę zatrzymaliśmy. te troczki owinęły się wokół osi, na którym osadzony jest bęben pralki, oczywiście oś ZA bębnem, w środku pralki. Mąż przez kilka dni uwalniał bęben z tych troczków, wyciągając je szydełkiem (moim) przez dziurki bębna. Klął jak szewc ale
. Odczuwam dokładnie tak samo. A w łazience wiele rzeczy można ukryć, pochować. Ja właściwie mam wszystko zabudowane. Pralka, suszarka w szafie, półeczka na kosmetyki we wnęce przy kabinie prysznicowej, duża lustrzana szafa nad umywalkami, a pod nimi duże wysuwane szuflady w szufladzie. I drewniane obudowa