babcia :P moja mamuska, nie bedac jeszcze w wieku babcinym :P twierdzila, ze automat (pralka) jest jest zupelnie zbedna, bo tak jak ona wypierze w wirnikowej frani i wywiruje w wirowce, to jest lepsze od automatu, metode prania miala swoja i juz! ale jakos dala sie przekonac do automatu i zlozyla
Kartofle to akurat najmniejszy problem. Ilość prania czy naczyń do umycia już większy. BTW, na początku bycia singielką miałam pralkę wirnikową Frania, lecz mimo tego pranie dla jednej osoby nie stanowiło najmniejszego problemu. Jak po paru latach wprowadził się mój ówczesny chłopak, to natychmiast
mava12 napisała: > owszem, psuły się, tak jak wszystko. Nie wszystko. Lodówki i pralki wirnikowe się nie psuły. -- Moderatorki są piękne i mądre.