no-popis napisała: > Wierzyć się nie chce :( Mnie nie chciało się wierzyć przy podwyżkach płac nauczycieli w 2024. A dokładniej nie tyle o wydatki budżetu na podwyżki, co problemy z uchwaleniem ustawy okołobudżetowej. Była potrzebna, by zmienić ustawy, które regulowały kwotowo
gr.uu napisała: > Zależy jaki jest priorytet - można skorzystać z paczek żywnościowych, jadłodzi > elni, grup freegańskich Gru, w małych miastach nie ma jadłodzielni i grup freegańskich
kosztowac. Oczywiscie jest to priorytetem. Kiedys powiedzialam sobie, ze gdyby dziecko powaznie zachorowalo I wymagalo terapii nieoplacanej przez nfz to natychmiast przenioslabym sie do kraju gdzie opieka lekarska dla mlodocianych jest w pelni darmowa. Mieszkalam w takim kraju I mam mozliwosc tam wrocic.
mieszka bez łazienki ale pali papierosy, czy powinnam zareagować?" I w tym kontekście pierścionek z cennego kruszcu wcale nie jest takim głupim wydatkiem.
pnastwowych No zobacz, jakoś istnieją państwa, w których są i dodatki na dzieci, i bezpłatne szkolnictwo wyższe, i system opieki nad seniorami. Kwestia priorytetów w planowaniu wydatków publicznych. > pomijajac wazny fakt ze panstwa na to nie stac Neoliberalne pitolenie. Państwo stać na dopłaty dla
przesada jest norma. > No zobacz, jakoś istnieją państwa, w których są i dodatki na dzieci, i bezpłatn > e szkolnictwo wyższe, i system opieki nad seniorami. Kwestia priorytetów w plan > owaniu wydatków publicznych. To wymien te panstwa, zobaczymy jak dluga bedzie lista
Dlaczego poczułaś sie tak dotknięta? Ja się juz nauczyłam, że ludzie mają różne priorytety; ja np. nie kupuję kremów po 500 zł, ale za to sporo wydajemy na wyjazdy, zdarzają się (choć dość rzadko) wyjścia do restauracji (dla 5 osób to spory wydatek), sporo (jak się okazało z innych wątków
"Wiele zależy od tego, jak "lekką rączkę" ma niefrasobliwy. Sorry, ale jeśli co miesiąc spadałoby na ciebie 90% wydatków domowych, bo partner akurat PRZED uregulowaniem rachunków i zobowiązań kupił w promocji drona/zabytkowy fotel nadjedzony przez mole/kawaleryjska kulbakę (mimo, że konia widział
siebie nauczylismy i "ustednilismy" w tym wzgledzie" Wiele zależy od tego, jak "lekką rączkę" ma niefrasobliwy. Sorry, ale jeśli co miesiąc spadałoby na ciebie 90% wydatków domowych, bo partner akurat PRZED uregulowaniem rachunków i zobowiązań kupił w promocji drona/zabytkowy fotel nadjedzony przez mole
to zależy od priorytetów związanych z wydatkami. Ja wole mieć mniej rzeczy i płacić wyższa cenę za to, co mi się podoba, inni wola mieć rzeczy w atrakcyjnej cenie.
Nie, nie jestem. Tego typu wydatki to niewielki ułamek mojego budżetu. Zupełnie inne rzeczy są na mojej liście priorytetów i co innego uważam za dbanie o siebie. -- Wiosenne majowe dzieci urodzone w lutym?
Ile wydaję to moja sprawa (akurat nie na kosmetyczkę, bo nie korzystam, ale owszem, fryzjer mnie kosztuje koło 1500 zł rocznie), natomiast nie wtrącam się też w finanse innych osób i mam całkowicie wywalone na to, ile kto i na co wydaje. I generalnie to dość logiczne, że jeśli ma się ograniczony
Nie warto ironizować, bo te prośby z kosmosu czasem bardzo dobrze obnażają, że biedne rodziny nie radzą sobie z planowaniem wydatków, nie potrafią ustalić priorytetów. Takie szkolenia dałyby w perspektywie czasu 100x więcej niż jednorazowy datek typu czapeczka HB.
Od badan nie dostają prowizji (ba! biedulki płaczą, że to z"ich" puli idzie, więc robią wiele, aby nie było wskazań do badań. Od zabiegów - owszem, prowizja jest -dlatego kolejki są ustawiane wg priorytetu "kasa" dla konowała(pardon-bożka w kitlu). Im bardziej zdesperowany pacjent, tym szybciej