problem. Nie dlatego, że czerwony pasek jest w jakikolwiek sposób ważny sam w sobie. Dlatego, że bystry dzieciak, który bez większego wysiłku osiąga satysfakcjonujący go poziom, a na resztę kładzie lachę, nie trenuje wytrwałości. Prędzej czy później (może w 4 klasie, może w 1 licealnej, a może dopiero
Może następnym razem rozmawiaj ze szkołą zadaniowo. Nie o ocenach, ale o funkcjonowaniu w szkole. Powiedz, co o skupieniu mówi psycholog, co wy robicie, zapytaj, co planuje zrobić szkoła, ewentualnie coś zasugeruj. Jeśli rozmowa zacznie zbaczać na temat ocen, to przypomnij, że jak zacznie bardziej
reguł i dopasowanie własnego zachowania. Ludzie są konformistyczni, mają potrzebę harmonii i nie lubią za mocno odstających, to stabilna ewolucyjnie strategia. Pierwszy przykład z brzegu. Jeżeli w grupie istnieje niepisana, ale zakładana zasada, że rozmawiamy po polsku, to osoba prezentująca tu bez
Też mi się wydaje, że pierwsza klasa to wczesnie na takie akcje. Toż to jeszcze dzieciaczki i większość koordynuje wychowawczyni. U młodszej córki jak był problem kto z kim usiądzie to pani ustawiła ławki w kółko :) Mnie niepokoi wizja trudnych wychowawczo siedmiolatków bo co to będzie za parę lat
Między pierwszym a drugim akapitem jest ten moment, w którym rezygnuje się z podejścia "dziecko z zespołem Downa" a zaczyna widzieć po prostu dziecko. I to jest trudny moment, dużo łatwiej jest od początku patrzeć po prostu na "dziecko". Mój syn ma kolegę z klasy i chyba w tej chwili najbliższego
prawdopodobieństwo, ale dodatkowo w wielu szkołach pojawiają się elementy: granic funkcji, pochodnych, zastosowań pochodnej do badania funkcji, podstaw całek. To właśnie ten element sprawia, że wielu polskich wykładowców zauważa, iż część studentów z Ukrainy przychodzi na studia już po pierwszym kontakcie z analizą
. Serio do tego trzeba reformy edukacji? Po pierwsze, to nie jest w gestii rodzica. Po drugie, tego typu "rozwiązania" w polskiej szkole przecież działają. W ogóle do pewnego wieku nie ma ocen różnicujących i wszystkie dzieci na koniec roku dostają nagrody. A dyrektorzy, wychowawcy, pedagodzy chwalą
alex.vause.is.back napisała: > Cieszę się, że wiesz lepiej, jak wygląda skład klas w miejscu w ktorym ja uczę, > co mogę na to powiedzieć. Odpowiedz na proste pytania: gdzie mieszkasz, jak liczne są te klasy pierwsze i ile ich jest? W standardowych klasach ogólnych I-III z
Swoich klas miałam 31, później 35 godzin, reszta ciągłe zastępstwa, bo tak to rozwiązuje szkoła - w czasie do dyspozycji dyrekcji może takie zastępstwo dać bez problemu. To niby nic, ale też ciągle nowi ludzie, hałas, konieczność prowadzenia przez nas ewidencji czasu pracy - czyli oprócz swoich
okruchlodu napisała: > Masz świadomość, że furtka może być przymknięta ale nie być zamknięta (na klucz? > Masz świadomość, że to subtelna acz istotna różnica? Tego typu problemów moż > e być dużo więcej. Nie widać ich na pierwszy rzut oka. Jeśli nie złapiesz za kl > amkę
jądrowej! Dlaczego teraz przy pierwszej lepszej okazji trzeba bombardować i ostrzeliwać? Czyżby naprawdę w warunkach braku zagrożenia wzajemnego unicestwienia brakuje nam kultury politycznej, szacunku wobec wartości demokracji i prawa? Jestem przekonany: wyłącznym mechanizmem podjęcia decyzji o użyciu
były, w żadnym wypadku. Japończycy mieli tylko 4 takie okręty. Nie zawsze były dostępne. A pancerniki były po pierwsze wolniejsze, a po drugie oszczędzane aż do 1944, jako centralny element upragnionej walnej bitwy z USA. -- "Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie"