Mam je wrzucone do jednej głębokiej szuflady w komodzie. Wrzucone, nie poukładane. Układanie nie miało sensu, bo wyciągnięcie jednej koszulki powodowało nieład w pozostałych. A tak są wrzucone i po prostu wyjmowane z szuflady w razie potrzeby. Przecież one się nie gniotą.
trekkingowe, idealne na spacery z psem i po to je kupiłam; jak również na wspinaczkę w Tatry, raczki założyć- sprawdziły się doskonale. Ale zupełnie bez sensu dla takich butów wydzielać specjalną strefę przechowywania :-D ale serio, to tylko przykład, bo takich rzeczy mam dużooooo więcej. -- Uważaj
W pudeleczkach z przegrodkami, trzymam je razem, bardzo praktycznie,.wszystko widac, nic sie nie gubi, nie miesza. Mozna razem wrzucic do estetycznego pojemniczka, wtedy przemyslowosc i pastikowosc nie rzuca sie az tak w oczy :D Dlugie wisiorki, lancuszki i masywne bransolety na wieszaku typu
W szafie na polce. W torbach z materialu jakie sa zalaczone jak je kupuje. -- Zauważyliście, że piękni ludzie dają komplementy, bogaci wspierają, sportowcy trenują Cię tak jak siebie.. a tylko ci, którzy nie mają się czym pochwalić, szukają sposobów żeby Cię poniżyć? To, co mówisz o innych
Jak na razie dziecko chce je nabożnie czcić, a ja chce znaleźć sposób na przechowywanie tysiąca małych klocków. Dziś o 10 min za długo szukaliśmy jednej ruchomej części do jakiejś rakiety, klocki w wielkim pudle :( dziecko jest na etapie robienia konretnych rzeczy, rajcuje je robienie czegoś
spokojnie kupiłabym używane btw one są super mocne nie widzę jak można by je wyuzyc. -- wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
Wielu z nas w domu ma dziś wiele akumulatorów: do kosiarki, do wiertarkowkretarki, power banki itp itd Gdzie je przechowujecie, żeby było bezpiecznej, dla urzadzenia ale również przeciwpożarowo? Ja trzymam je luźno leżące na półce w garażu - może to kiepskie rozwiązanie? Garaż jest ogrzewany
Bo w instrukcji piszą, żeby trzymać je w ciemnym, chłodnym, dobrze wentylowanym pomieszczeniu, więc się zastanawiam czy same akumulatorki powinny być wentylowane czy wystarczy je szczelnie zamknąć żeby chronić przed wilgotnością, wodą itp. :)
To dość powszechny pogląd, ale błędny ;-). Świeże mięso było dużo tańsze niż koszt przypraw, które miałyby służyć do maskowania nieświeżości. Poza tym metody przechowywania żywności między średniowieczem a renesansem nie uległy zmianie, a kuchnię renesansową (tą zachodnioeuropejską - w Polsce
Zakupy robię zazwyczaj w Lidlu, korzystam z kuponów i często kupuje produkty które są w dużych promocjach np kawa, kapsułki do zmywarki czy inna chemia, albo rzeczy takie jak olej 1+1 gratis czy cukier 5+5 gratis, które mogą długo postać, a mam miejsce do przechowywania. Kupuje też masło w
Ja wręcz kupuję sporo mrożonych warzyw bo po pierwsze są przetwarzane w najlepszym okresie po drugie nawet świeże po dłuższym okresie przechowywania mogą mieć mniej wartości odżywczych. Mimo że pozornie są droższe to oszczędzam na wodzie bo nie muszę ich obrabiać, kroić, myć narzędzi, szybciej się
Nie jem platkow sniadaniowych, je tylko partner, trzyma je w podelku oryginalnym, te pudelka sa zamykana a platki sa w foli w tym podelku, wystarczy zwykla gumka albo zawiniecie folii. Zjada je w ciagu tygodnia, i kupuje kolejne.
Masz chociaż spinacz z IKEI, żeby spiąć torbę? Szczerze mówiąc mam ochotę wsadzić kij w mrowisko i spytać: po co masz od razu otwartych kilka? Pewnie napiszesz, że każdy lubi inne, a jedzenie mniej lubianych to trauma na całe życie... Co tam kasa, po to się pracuje. Owsiane mam w słoikach z IKEI
alexis1121 napisał(a): > O, pierwszy raz się spotykam z tym, że ktoś je rosół na drugi dzień 😅 Dla mnie > po odstaniu w lodówce jest już niezjadliwy. Rosół gotuje w okresie jesienno zimowym jako bazę pod inne zupy.. sam rosół jako rosół jemy rzadko. Czasem starsza je z
alexis1121 napisał(a): > O, pierwszy raz się spotykam z tym, że ktoś je rosół na drugi dzień 😅 Dla mnie > po odstaniu w lodówce jest już niezjadliwy. Ja jem i na drugi, i nawet na trzeci dzień i wg mnie nabiera wręcz smaku
Po jakim czasie nie nadają się do jedzenia? W piątek zebrałam parę grzybów. Stały w lodówce. Czy jeszcze dziś mogę je usmażyć?
No właśnie... dlaczego pieczarki można jeść choć leżą długo w sklepie? Podobnie kurki. Mam grzyby z niedzieli i jutro planuje użyć.