propozycje systemowe np. większy nacisk na zajęcia ruchowe w przedszkolach, bon na obowiązkowe, ale wybrane przez rodzica i dziecko, ruchowe zajęcia pozalekcyjne.
one są dla dzieci. Jakby nikt nie kupował, to nikt by nie sprzedał. Tak samo jak ludzie bez żenady odkupują bony żywnościowe: oni mają taniej, pijak ma na alko, że pijak ma też dzieci, które będą głodne, to kupującego nie obchodzi. Książki szkolne często są w tragicznym stanie, nie przez jeden
. Natychmiast zakazać kredytów i publicznych żłobków i przedszkoli. A te bony o których piszesz to kolejne rozdawnictwo, skorzystałby przeciętny Polak. A tak przez wiele lat podatki z tych działalności trafią do budżetu. I do ZUS, bo podejrzewam, ze 3 lata na pewno muszą utrzymać działalność.
Co znaczy "nadużywane"? Jeśli ktoś nie chce sprawować bezpośredniej opieki nad dzieckiem, to zawsze bedzie szukal innych opcji. Chodzi o to, że dotychczas za opieke od rana do nocy trzeba bylo wyskakiwac z konkretnej kwoty dla niańki/bony/guwernantki, a tu nagle oferta dla pospólstwa po taniości?
Wycinanki – sztuka łatania gówna „kontekstem” W epoce cynicznych błaznów Sławomir Mentzen wyrósł na króla prowincjonalnego cyrku. Nie dlatego, że miał coś ważnego do powiedzenia. Ale dlatego, że nauczył się jednej sztuczki: kiedy pierdolnie w środek salonu polityki swoim cuchnącym bon motem, zawsze
: – bony żywnościowye, – poktycie kosztów żywności, – zakup odzieży, bielizny, obuwia, środków czystości i higieny osobistej, – dofinansowanie do czynszu i opłat, – koszty opieki nad dzieckiem w żłobku, klubie, przedszkolu lub w szkole, – koszty edukacji, podręczników lub korepetycji, w zdobyciu
Może dziś bym tak nie zrobiła. Wtedy uważałam, że postępuję słusznie. Niemniej zrzutek przedszkolnych nie obcinałam nigdy. Postawiłam się wyłącznie wtedy, gdy mamuśki wymyśliły zrzutkę na bony na biżuterię dla wszystkich pracownic przedszkola, z którymi dzieci miały kontakt. Wtedy powiedziałam
, co tydzień nowe bony do Pepco!