blasckbird13 napisał(a): > Zmocz chłodną wodą T-shirt, załóż i usiądź przy wentylatorze. Po kwadransie, bę > dziesz szczękać zębami. To był mój patent na zaśnięcie w Turcji. Ja moczyłam ręcznik plażowy, taki cienki z mikrofibry, kładłam sobie go na nogi, wentylator oczywiście
Jutro dzieci na obiad przychodzą, będę też musiała coś upiec słodkiego, dzisiaj dzień zasuwu - zakupy, mycie okien, wynoszenie śmieci, i pranie plażowych ręczników, bo kończę porządki powakacyjne. Na obiad kupne krokiety z pieczarkami i serem, bo nie będzie czasu żeby upichcić coś porządniejszego
głowę przeszło, że chyba już torbę plażową trzeba rozpakować. Ręcznik już wyprałam ale torbę jeszcze dla pewności potrzymam z tydzień bo jeszcze nie jestem gotowa na pożegnanie lata.
W moich okolicach nie ma niestety tak ładnych koszy plażowych, Holendrzy wolą się siedzieć za darmo na ręczniku.
A co by zrobiła ta baba w parawanie, jak ktoś by się dosiadł w tej zagrodzonej połowie od strony morza? Jest tam spokojnie miejsce na 2 duże ręczniki plażowe.
Gdzie lecisz? Piszesz coś o rozgrzanym piasku. Ja na południe Europy spakowałabym sie tak: 3 sukienki 1 strój kąpielowy 1 ręcznik plażowy 1 buty na plażę 1 japonki 1 koszulka na krótki rękaw na lot powrotny 4 pary majtek - majtki zakłada się dosłownie od 18, a czasem od 20, po całym dniu na plaży
A to morze gdzieś na południu? Czy Bałtyk? Spokojnie te rzeczy wejdą do małej walizki i jeszcze dałoby się coś dorzucić. Ja bym zrezygnowała z jednych szortów i dwóch bluzek i dorzuciła ze dwie sukienki w tym jedna plażowa. Przy założeniu, że lecisz na południe. Ręcznik plażowy by się jeszcze
znaleziono ręczników plażowych i aparatów fotograficznych, za to znaleziono u nich mapy ze strategicznymi obiektami na terenie Rosji, plany rosyjskiej obrony przeciwlotniczej, tajne instrukcje dotyczące współpracy z ukraińskimi operatorami dronów, a także dyski z zaszyfrowanymi danymi i dziennikami rozmów z
Nie jeżdżę nad Bałtyk, zimny i brudny. A ręcznik plażowy po kilku użyciach piorę albo płuczę w gorącej wodzie z detergentem. -- A to wegetarianie nie jedzą lososia? A to nie wiedziałem Myślałem że dopiero weganie nie jedzą ryb bywalec.hoteli
wyschniecia. Nawet w hotelach nie życzę sobie codzienne > j wymiany ręczników. > Plażowy wytrzepuje, rozwieszam do wyschniecia i używam następnego dnia. > A mam się za niespecjalnie ekologiczną. -- Dla mnie wzrost faceta nie ma znaczenia. bywalec.hoteli
No dokładnie. Po wyjściu z morza idę pod prysznic plażowy, a potem żeby trochę podeschnąć na spacer brzegiem plaży i dopiero kładę się na ręczniku plażowym, który piorę dopiero po powrocie do kraju.
ciekawości popytam znajomych czy piorą ręczniki plażowe w trakcie wyjazdu. Żadna z osób, z którymi byłam na wakacjach przez ostatnie kilkanaście lat tego nie robiło. Ręcznik się po prostu trzepalo i wywieszalo na balkonie.
- to nigdy nie rozbieram się do naga. > > Z tym, że ja rozbieram się w przebieralni plażowej albo pod ręcznikiem. Ja/my pod ręcznikiem
> a ty piszesz o obnażaniu się -czyli rozbieraniu do naga Ależ na plaży, przy zmienianiu kostiumów plażowych na opalacze i v.v. ludzie (na przykład ja) rozbierają się do naga! I fakt, że mają na nogach skarpetki nie zmienia tego faktu! Z tym, że ja rozbieram się w przebieralni plażowej albo