31 wyników w czasie 38 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

Jezus Chrystus zapłacił rachunek w restauracji (początek wątku)

Gostek urządził przyjęcie komunijne w restauracji na ponad 5 tys. zł., a potem zwiał bez płacenia. Nagłośnienie w mediach społecznościowych spowodowało, że restauratorka nagle dostała wiadomość: "W imieniu Jezusa Chrystusa, mojego Pana i Mistrza, uprzejmie przepraszam za akt kradzieży, który

Re: Czemu forma spedzania urlopu wzbudza tyle agr

Ale zorganizowanie komunii w domu, to może być wynajęcie firmy caterignowej, która w ogrodzie rozstawi ci namiot, przywiezie stoły, obrusy, przygotuje dekroracje, będzie serwować posiłki, a na koniec po sobie sprzątnie. Widziałam takie wesele i było cudne. To nie jest kwestia tego, czy się chce

Re: Czemu forma spedzania urlopu wzbudza tyle agr

- wybieramy biuro. Z tym, że na objazdówkach nie gotujemy ( no śniadania jak mamy domki i czasem grill) - tylko jemy w restauracjach. Taka forma jest wygodniejsza, nie jesteśmy od nikogo uzależnieni. Sami układamy co i kiedy zobaczymy. Przy czym finanse są podobne.

Re: Jak to u Was jest z 1-sza Komunia?

> uni na mszy.. Bo dla pojedynczych sztuk nikt nie będxie organizował specjalnego eventu. > A tu wyglada ze to co sie dzieje w Polsce to wprost nie do uwierzenia? > Gala jak rozdanie Oskarow, limuzyny, wynajete restauracje na wielki bal (dla ko > go?), fryzjerzy, dziewszynki

Re: Jak to u Was jest z 1-sza Komunia?

Akurat restauracje to wygoda dla rodzicow, inaczej sie musza urobic po pachy, czy limuzyny i makijaze to nie wiem, bo ostatnio na komunii w Polsce bylam ponad 40 lat temu, mysle ze to nieprawda. Fryzjerzy? A co w tym zlego? Dodam jeszcze, ze znioslabym alby na rzecz pieknych sukienek komunijnych

Re: Pogrzeb dziadka i brak obecności wnuka.

gdzie emocje i stres no nieczuły. W restauracji po pogrzebie tez mielismy limitowane godziny, bo mieli po nas kolejna stype, a na drugi dzień komunie , no tacy nieczuli ludzie. Wyliczaja nam ile mozemy na stypie szlochać. I czasowo wychodzi ze mogł być ,gdyby chciał. Najwidoczniej dla niego i

Re: Restauracje w Polsce

Wyobrażam sobie że go nie ma. Ale w ematkowej bańce oczywiście jest inaczej i każde małe miasteczko ma wiele restauracji z kuchnią z całego świata, gdzie mieszkańcy przychodzą w tygodniu i w weekendy na obiad. Z moich obserwacji wynika, że restauracje w takich miejscach obsługują tylko imprezy

Re: Restauracje w Polsce

W mojej wsi są dwie restauracje. Oprócz tego kilka bistro. Jedna z tych restauracji jest taka typowo na stypy i komunię. I menu ma też takie typowe czyli devolaye, schaboszczaki i inne gołąbki. Czasem zachodzimy, czasem zamawiamy. Ale nigdy w weekend. Ta druga jest całkiem klimatyczna, z dobrym

Re: Dziewięć imprez równocześnie

U mnie w okolicy też kilka lat temu była podobna sytuacja. W tym przypadku restauracja pomyliła terminy, myśleli że to ma być tydzień później. Miało tam być 3 czy 4 komunie razem (duży obiekt) więc to nie zamawiający dali ciała, tylko restauracja. Z tego co pamiętam, to na szybko robili rosół z

Re: Dziewięć imprez równocześnie

. Akurat Śląsk jakoś pod względem zaplecza restauracyjnego nie wymiata, nie wiem, jak konkretnie Bytom - jeżeli to są komunie, to te komunie mają wszyscy i restauracje są pozajmowane - a nawet jeśli jakaś zajęta nie jest, to imprezę na kilkadziesiąt osób mało kto weźmie. Wrocław w sumie też nie prowincja

Re: Zachowanie gości

Nawet wybredny w jedzeniu powinien zamilknąć jeśli coś nie pasuje w jedzeniu. Nie znoszę komentarzy przy stole, odgadywania jedzenia po komuniach i weselach. Serio ja tam zawsze wracam najedzona. Ostatnio na weselu tak dobrze się bawiłam że prawie nic nie zjadłam bo nie miałam czasu. No ludzie

Re: Jak upić Józefa?

winowajcą tego absurdu faktycznie jest mentalność pokolenia autorki (w co wierzę), to nasuwa się kolejne pytanie - czy jest ona, ta mentalność, na tyle zatwardziała, że nie pozwala MM sprawdzić jak zmieniły się realia? W swoim długim życiu autoressa na pewno miała niejedną okazję pójść do restauracji

Re: Czy wypada (komunia i chrzciny)?

To gdybys byla moja kolezanka i chcialabym cie zaprosic na kolacje do fajnej restauracji (np z okazji mojego awansu) to bys nie przyszla czy placila za siebie?

Re: Taka sytuacja - kto ma rację?

turzyca napisała: > >Jak zrozumiałam w chwili kupowania mieszkań nie było ogródka piwnego czynn > ego 24/7, tylko sala weselna. > > Aż sprawdziłam i nie było browaru, ale była restauracja z ogródkiem restauracyj > nym. Czynna codziennie. > Plus imprezy typu

Re: Taka sytuacja - kto ma rację?

turzyca napisała: > >Jeśli od 20 lat byly tam tylko wesele raz na jakiś czas to kto by przypusz > czal ze właściciel zmini czy rozszerzy działalność. > > Tam była restauracja. Czynna codziennie. Z ogródkiem restauracyjnym. > > I z trzema salami na imprezy