Coś na krzyżakowym stelażu - używana Emmaljunga - Jedo Bartatina (nowa ale i używana) w sumie Fyn też jest dobrze amortyzowany - Roan Marita - Peg Perego Culla
np. Roan Marita, czy jakaś Peg Perego używana. Jak ze skrętnymi kołami, ale też miekka to Jedo Fyn (tutaj upolować samą gondolę, bo spacerówka już się tak super nie sprawdza, chyba, ze na sam początek po gondoli bo jest odwracana). Te używane kupisz za kilka stówek, a jak zadbane i Ty o nie zadbasz
Dziewczyny proszę o pomoc. Młody teraz jeździ roan marita ale nie mam siły juz go znosić/wnosić. Szukam spacerówki - ma to być jedyny wózek, wolałabym żeby do końca wózkowania nam posłużył. Mieszkamy na 2 pietrze, jesteśmy wysocy (174 i 185), koszt to +/- 1000zl. Przy córkach miałam M&P tour, ale
Rozejrzyj się za klasykami z odłączaną gondolą (najlepiej z wygodnymi uszami do noszenia) , nie wniesiesz całego wózka np roan marita, Jedo bartatina itp. Kupiłabym używany, by pózniej zainwestować w lekki np inglesina espresso czy peg perego ( koszt tu ok 1000zl).
Emmaljunga (w sumie każda bedzie ok), Roan Marita, Jedo Bartatina, fajny jest Peg Perego Culla (ciekawe rozwiązanie z letnią budką, moskitierą), Inglesina Sofia (bardzo miękki wózek ale nie pamiętam wymiarów gondoli)
Radzę kupić jakiś używany wózek za grosze z olx w typie roan marita albo jedo bartatina, mnie by wykończyły psychicznie takie spacery
mnie sie ogromnie klasyczny peg perego (nie pamiętam nazw stelaży, bo ich kilka jest) z gondolą culla podoba.Nie wiem czemu bo nie przepadam za tego typu wózkami,ale te dwie budki, ta wersja letnia zwłaszcza, kształt gondoli i ogólny wygląd wózka jakoś mnie urzekają.
PegPerego Culla jest super - moim zdaniem zgrabniejszy niz Jedo. Musiałas chyba pomylić z czymś innym. Moi znajomi mieli Culle dla czwórki dzieci, potem dla piątego kupili taki sam model tyle że nowy ;) i obecnie szóste w nim jeździ. Ja się kiedyś zastanawiałam nad Cullą ale zniechęciła
gondola z bardzo dobrą amortyzacją np. Roan Marita, jakiś Peg perego czy Inglesina- doskonale się będzie sparawdzać w terenie, a brak skrętnych kół przy małym i lekkim dziecku nie będzie problemem. 2. potem nową, lepszą spacerówkę gdzie już amortyzacja nie będzie taka ważna przy starszym dziecku. Lepiej
, jak dla mnie to był bardzo masywny wózek (chociaż może mniej niż roan marita, to dopiero mega czołg)
Nie wyobrażam sobie nierozkładanej na płasko spacerówki. Szkoda dziecka. Jak widzę maluchy w kubełkach to mi ich szkoda. Wiem, że ładnie itd. ale to musi być bardzo niewygodne do spania. Na Twoim miejscu kupiłabym coś takiego np: Roan Marita, a na wiosnę przesiadła się na jakiego Gt czy Peg