partnera, męża, żonę, dzieci, rodzeństwo chętne do pomocy, szwagra, teściów, rodziców itp. Ja (z małżonką) jestem generalnie "team zlecać, pilnować i zapłacić", choć jakieś proste remonty malowanie czy odnawianie fug łazienkowych, wieszanie półek czy lamp mam za sobą, gniazdko wymienić itp. W aucie też
pia.ed napisała: > engine8t napisał: > Mam przyklady tego w sasiedztiwe i jestem absolutnie przeciw. > Dzieci to nie pieski i powinny miec prawo do tego aby byc wychwanymi > w normalnych rodzinach gdzie jest i ojciec i matka poniewaz > rola ojca/mezczyzny i matki
szarmszejk123 napisał(a): > No, ktoś na pewno. Np. jakieś 50% włoskich rodziców:p Tych, których potem 30letnie dzieci nadal mieszkają z rodzicami? To glupio robią. I ze szkoda dla tych dzieci i ich przyszłych partnerów, bo z takim, któremu wszystko wolno nie idzie się dogadać.
> Partner córki w wieku jej rodziców nawet teraz nie jest jakąś wymarzoną sytuacją. Niewymarzoną przez kogo? Bo stary Łęcki pchał córkę w ramiona Wokulskiego. Łęcka miała być dla Wokulskiego typową "trophy wife".
Dwadzieścia lat to duża różnica biologiczna. "Nikogo nie dziwiło" nie oznacza, że była to norma czy stan pożądany. Partner córki w wieku jej rodziców nawet teraz nie jest jakąś wymarzoną sytuacją.
Kuzyn, o którym mowa, zapewne byłby dopisany do rodziców z jako adnotacja "z dziećmi", gdyby nie to, że ma dziewczynę, którą rodzina zna i chyba raczej lubi. On też chodzi z córką na imprezy u nas w rodzinie, do prezentów się nie dokłada. Na komunii akurat nie był żadnej, bo tylko się jedna trafiła
opłakiwali też wszystko, co się nie wydarzyło, a mogło, niespełniony potencjał. Myślę, że w wypadku relacji rodzic-dziecko jest podobnie, a wręcz może trudniejsza jest taka strata, bo o ile partnera można zmienić, to matkę czy ojca nie za bardzo. Ty też zresztą płaczesz przecież teraz nad tym, czego Ci
& nauczyla dbania o siebie & wszystkich dookola. I uwazam, ze rodzice (w przypadku mojego meza wylacznie matka ale to inna historia) moga (i powinni) wyposazyc swoje dzieci na dluga droge przez swiat w rozne umiejetnosci umozliwiajace im full independence a nie oczekiwac/miec nadzieje, ze jak dzieci zechca
trzymasz swojego nieszczęścia. Nie chce walić z grubej rury, ale wiesz że ludzie mają tendencję do szukania partnerów podobnych do swoich rodziców?
rodzice córki partnera to ty i jej ojciec. -- I patykiem po kracie.... Miło czytać, jak jak to prowokuje do strzykania jadem.
Nie ogarnęłam jeszcze całego wątku, więc może już to wybrzmiało, ale... Może Cię pocieszy historia mojej rodziny. Kiedy ogłosiłam rozwód, moi rodzice rozpaczali podobnie jak ty (na szczęście rozpaczali na tyle dyskretnie, że się tym nie przejęłam zbytnio, a i ja sama ze swoimi emocjami jestem