5 latek dzwoni na 112 bo kilku miesięczny braciszek ciagle płacze a rodzice pijani ze dobudzić ich nie może. Słabo się robi jsk się słucha rozmowy tego dzieciaka z dyspozytorka, mam nadzieje ze nareszcie dzieciom ktoś pomoże bo idę o zakład ze dzieci nie pierwszy raz sa w tej sytuacji. Bardzo mądry
Tragiczne jest też to, że wg. medialnych doniesień ta kobieta miała wcześniej jeszcze dwoje dzieci. Też "rodzina" była pod nadzorem MOPS. I nic się nie dało zrobić żeby zapobiec dalszemu rozmnażaniu się patologii i nadal się temu nie da zapobiec. Nie wiem w jakim jest wieku, ale mało prawdopodobne,
W swieta spotkalismy sie z rodzina meza, w tym jego corka (30+). Rzucilo mi sie w oczy, ze choc moja pasierbica odnosi sie do meza grzecznie i milo, to na pewno nie serdecznie. Co pasuje do jej rzadkiego inicjowania kontaktu z mezem. Tak sie zlozylo, ze po spotkaniu mialam okazje dluzej pogadac z 2
To byliby wasi rodzice czy ktoś zupełnie inny? Zebrało mi się na przedświąteczne rozkminy -- Przeszłość już minęła i nie wróci. Przyszłość jest zawsze nieznana. Żyj teraźniejszością i nie marnuj jej na zamartwianie się przeszłością i przyszłością. - Przestań pan pieprzyć i wypłać pan moją
Matka do wymiany, ojciec zostaje. Mamę mogę wymienić na jej siostrę, a moją ciocię, żeby choć część genów została taka sama.
Znaczy to, ze jedzie do rodzicow. Niekoniecznie chce. Żonaci tez jeżdżą do swoich rodzicow bez zon.
No i on opowiedzial, ze jedzie do rodzicow a chetnie sie zamieni, jesli to ja zamiast niego pojade a on zrobi moja zmiane. Niby zart, ale wydal mi sie jakis dwuznaczny. Dopytuje o moje zmiany, kiedy sie zobaczymy. Wmawia, ze mysli o mnie. Dopytuje, kiedy mam wolne. No troche mirsza mi w glowie.
Znam, glownie z pokolenia moich rodzicow. Wsrod rodzicow z mojego pokolenia bardziej spotyka sie przegiecie w druga strone.
simply_z napisała: > A masz inne rodzenstwo? > Mlodszy brat. Ulubieniec rodzicow. Matka juz nie zyje ale ojciec nadal uwaza ze ma tylko jedno dziecko. Ja uwazam sie za dorosłe dziecko bez rodzicow.
tutaj link: https://kopalniazmiany.pl/parentyfikacja-czyli-dzieci-w-roli-rodzicow/ kopalniazmiany.pl/parentyfikacja-czyli-dzieci-w-roli-rodzicow/
polecam poczytać https://kopalniazmiany.pl/parentyfikacja-czyli-dzieci-w-roli-rodzicow/ Tekst linku
A to matce tak trudno uszanowac potrzebe swojego dziecka symbolu obojga rodzicow? Chyba potrzeba uznania swoich rodzicow jest wazniejsza od zalow zdradzonej kobiety
cottonrose napisała: > A to matce tak trudno uszanowac potrzebe swojego dziecka symbolu obojga > rodzicow? > Chyba potrzeba uznania swoich rodzicow jest wazniejsza od zalow zdradzonej kobi > ety > w rodzinie nikt nie jest ważniejszy. Z wyjątkiem słabszych i chorych.
A co szkodzi poinformowac rodzicow, ze dziecko bedzie mialo wizyte u psychologa? To chyba prawo rodzicow do wiedzy, co kto robi z ich dzieckiem.
malgosiagosia napisała: > Prawo rodzicow nie moze byc ogarniczane No! Nareszcie przyznałaś w kwestii aborcji, że to sprawa tylko i wyłącznie rodziców!
Ciekawe jak dlugo mieszka u rodzicow? Jesli to tylko tymczasowe to w porzadku, ale raczej moglby sie wstrzymac z randkowaniem zanim nie bedzie mial locum bez rodzicow.
3-mamuska napisała: > Dziecko zaopiekowane, mieszka w mieszkaniu rodzicow. Wiec wykorzystuje ich i ty > le. Kobiecie zostawiającej dziecko z dziadkami też byś to napisała? :D Idzie na seksy a babcia tyra? -- Wiedza pikających serduszek o świecie by Pursuedbyabear
Rozwiazanie jest proste- ktores z rodzicow idzie na urlop macierzynski albo rodzicielski. W wieku 4 miesiecy nie przyjma dziecka do zlobka, poniewaz 99.99% rodzicow jest wtedy na macierzynskim.
> OGROMNĄ różnicę. Ogromna. Tak, dla mnie roznica W PRAKTYCE jest niewielka dla tych rodzicow. Jak "prawo darmozjada utwierdza", skoro w wiekszosci przypadkow nie ma on przeciez zasadzonych alimentow od rodzicow (chyba, ze mowa o potomku rozwiedzionych rodzicow)? Czyli by musial o nie wystapic. Skad