bardzo_wredna_dziewucha napisała: > > > Spoko, ja nawet rozumiem twoje rozgoryczenie z powodu jednostronności relacji, > ale miałam w swoim otoczeniu kiedyś takich wypominaczy i w konsekwencji przez l > ata nie potrafiłam potem od nikogo przyjąć pomocy w obawie
magdulecp napisała: > Szczerze? To w moim pojęciu istnieje coś takiego jak wzajemność. To nie było wy > pominanie, a stwierdzenie faktów, że relacja jest jednostronna. Spoko, ja nawet rozumiem twoje rozgoryczenie z powodu jednostronności relacji, ale miałam w swoim otoczeniu
> www.polsatnews.pl/wiadomosc/2026-08-01/nie-mozna-zapomniec-o-tej-lekcji-premier-w-rocznice-powstania-warszawskiego/ > Teraz kiedy znam, moje rozgoryczenie i owo "nie granie" wybrzmiało jeszcze silniej. Zastanawiam się z jakich powodów członek wspólnoty narodowej zakpił sobie ze swoich współplemieńców. Chyba, że ma ku temu jakieś powody? -- --------------- Pamiętaj o skutkach zniesławień lub
Nie bądź rozgoryczony, Bywszyj, bo ciebie mój powyższy tekst nie dotyczy. Twoi przodkowie nie żyli w gettach, a wręcz przeciwnie, żyli pośród społeczeństwa Słowian, w rajskim otoczeniu przyrody. Spędzali czas w ogrodach i gajach. Kochali się w malinowych chruśniakach.
. www.sport.pl/mundial/7,154361,32916619,absurd-meczu-o-trzecie-miejsce-na-ms-anglicy-i-francuzi-nie.html Zawód i rozgoryczenie przemawiały przez Thomasa Tuchela. Niemiecki szkoleniowiec po porażce przeciwko Argentynie udzielił wywiadu, w którym, jak cytuje "Le Parisien", stwierdził, że mecz o trzecie miejsce będzie spotkaniem, w którym nikt nie będzie chciał grać. - Żaden z naszych zawodników, ani
Nie jestem rozgoryczona, a wku....wiona obecną sytuacją. Jeśli jesteś młodym pokoleniem, to chciałabym was zobaczyć w wieku 50 lat. Nie będziecie mieli niczego.
Jesteś cholernie rozgoryczonym człowiekiem. Ogólnie rzecz biorąc to współczuję
wybranych znajomych państwa Rikusiostwa, wiesz, że ten czternastak będzie świecił i grał melodyjkę. Bo się wyjątkowo obrzydliwy zrobiłeś w Twoim rozgoryczeniu. Hatfu. -- Fogito: Najpierw w wakacje wzięłabym na tapetę czytanie, bo ta ocena z polskiego wola o pomstę do nieba,
zajmowanie się domem może być sporym zapalnikiem i powoduje dostawanie ataków nerwowych i toczenie piany i obrażanie wszystkich na forum, ale posłuchaj swoich rad. Idź do lustra, przejrzyj się i pomyśl jak popracować nad tym, żeby nie być tak nieprawdopodobnie rozczarowaną sobą i rozgoryczonym swoim życiem
czemu ty nie szanujesz forumowiczów? Ja wiem, że w swej zapiekłości i rozgoryczeniu możesz zachowywać się dziecinnie ale to nie znaczy, że wolno ci śmiecić właśnie.
Szczerze to odnoszę wrażenie że ona jest rozgoryczona i trochę jakby obrażona, bo myślała że gdy już nas poprosi o pomoc to jej znajdziemy coś sensownego, a podsuwamy jej takie, w jej mniemaniu, byle co i jeszcze oczekujemy że ona to weźmie.
Ale, ale. To że kocham swojw życie, nie oznacza, że nie odczuwam smutku, złości, rozgoryczenia, itp. Odczuwam. To część życia, w którym jestem zakochana. Ale dziękuję za diagnozę, pade, jesteś niezawodną kołczką;-)
Primula albo się innymi swoimi stanami nie dzieli na forum, albo wypiera wszystko co trudne. Zdrowa emocjonalność nie polega na nieodczuwaniu smutku, złości, rozgoryczenia itd. itd. tylko na umiejętności zaopiekowania się tymi emocjami i odczytaniu jakie niosą informacje. U mnie pierwszym