Nie wiem co bylo w tym dokumencie i z ktorego byl roku, ale akurat w kwestii finansowej po rozwodzie to facetom nie oplaca sie rozwodzic, bo musza placic duze alimenty szczegolnie jesli dzieci sa jeszcze male, bo od tego zalezy na jaka czesc etatu kobieta powinna pracowac. I tu zazwyczaj nie oplaca
> Riki nie ma złudzeń, żonę trzyma przy nim kasa i chęć posiadania giermka Ale rikuś nie ma już wielkich pieniędzy. To raczej on tkwi u jej boku, bo w razie rozwodu puściłaby go z torbami. Dom by trzeba było sprzedać, by podzielić się kasą, a kto po normalnej cenie kupi chałupę z lampkami led
już około 20 ustaw, a w 2026 roku dochodziły następne — między innymi dotyczące Kodeksu postępowania karnego, CBA, DSA, rozwodów pozasądowych, Kodeksu wyborczego i programu obronnego SAFE. Dlaczego szkodzi? Ponieważ każda ustawa wraca do Sejmu, gdzie koalicja nie ma większości 3/5 potrzebnej do
. Impreza trwała 5 dni. Nie zginęła mu > nawet złotówka. A koło kasy przechodziło 20 osób. > > Dla mnie lewactwo to wspieranie innych. Bezinteresowne. Żona po rozwodzie zablo > kowała mi konta, choć płacę alimenty. Sprawę w sądzie przegrała, bo pokazałem p > rzelewy, nic w łapę
kasy przechodziło 20 osób. Dla mnie lewactwo to wspieranie innych. Bezinteresowne. Żona po rozwodzie zablokowała mi konta, choć płacę alimenty. Sprawę w sądzie przegrała, bo pokazałem przelewy, nic w łapę. Ale to trochę trwało. I znów znajomi dali mi kasę na przeżycie. Jeszcze musiała ponieść koszty
Gdyby sprytnie przepisy napisać, to poszkodowany mężczyzna mógłby nawet wyjść na plus (zwrot kosztów/odszkodowanie + zadośćuczynienie za straty moralne może przekroczyć wartość połowy majątku, który po rozwodzie przypadłby harpii)🤣 W sumie to takiej zdradzaczce i oszustce dzieciowej powinno się
by zyski z małżeństwa były wyłącznie prywatne, ale już koszty rozpadu rodziny czy małżeństwa publiczne. Chciałby mieć niepracującą żonę, która chodzi do kosmetyczki, gotuje, robi fitnessy, odsypia, ma wiecznie czas i ochotę na seks, nadzoruje remonty, przygotowuje kanapki, ogarnia na sto procent
w postaci obniżenia przyszłej emerytury. Dziś wiele kobiet i mężczyzn chciałoby pójść w takie rozwiązanie, ale słusznie boi się podjąć ryzyko w świetle statystyk dotyczących rozwodów. Ponadto koszty rozwiązań typu mężczyzna prącuje a kobieta opiekuje się domem/kobieta pracuje a mężczyzna opiekuje
Rozumiem. To jakie jest wyjscie z następującej sytuacji (bliska mi osoba): Pan X buduje dom, bierze na niego kredyt (1/4 wartosci budowy). Wprowadza się razem z partnerką, z która zawiera związek małżeński. Spłaca kredyt i d9konuje 100% opłat i kosztów w domu. Żona pracuje, ale nic nie oszczędza
Ale teraz mieszkaja w tym samym domu, prowadza wspolne gospodarstwo. Po rozwodzie I wyprowadzce ktoregokolwiek z nich koszty wzrosna. Teraz pan placi na wspolny dom, byc moze wiekszosc dochodow, po rozwodzie juz taki chetny nie bedzie, a jak sady zasadzaja alimenty to wiemy. Utrudnianie zycia ok
To wiem, ale też wiadomo, że są pewne koszty, które należy ponieść. Pytanie więc jak to sąd potraktuje. No i pytanie czy był najem czy w tym mieszkaniu mieszkali.
Z twojego postu wynika że ty dla swojego męża jesteś dodatkowym kosztem. Wrzucił sobie ciebie już w tabelkę excela? . W związku z powyższym najlepsze co możesz zrobić dla siebie i swojej rodziny to prawo jazdy jeśli jeszcze nie masz, oraz kupić samochód. Następnym krokiem byłoby złożenie pozwu o
większe wydatki wspólnie. Koszty dojazdy do pracy jak najbardziej powinny być ze wspólnego konta pokrywane. To nie prywatny luksus z nadwyżek. U was każdy najwyraźniej gra do własnej kieszeni, dlatego nie macie wspólnoty. Nie wiem czy to się opłaca, bo przy rozwodzie pieniądze (wypracowane w