Gość portalu: Konsul napisał(a): Mili Forumowicze! Ktos napisal na Forum GW, ze "... Rygielski to stary komuch, co pisal prorzadowe artykuly do "Politechnika" za Gomulki i Gierka...". Nie wiem, czy Rygielski jest rzeczywiscie wciaz "komuchem", ale faktem jest, ze za tzw. komuny pisywal on
Otoz pytam sie, czemu pan Rygielski tak atakuje wladze RP? Jako obywatel australijski, pracownik urzedu imigracyjnego chce sie zapewne przypodobac swym przelozonym, podobnie jak to robil za tzw. komuny, kiedy pisal peany pochwalne na czesc Gomulki i Gierka w "Politechniku" (oficjalny organ
Czemu pan Rygielski tak atakuje wladze RP? Jako obywatel australijski, pracownik urzedu imigracyjnego chce sie zapewne przypodobac swym przelozonym, podobnie jak to robil za tzw. komuny, kiedy pisal peany pochwalne na czesc Gomulki i Gierka w "Politechniku" (oficjalny organ studentow PW)... :(
kagan,consul,aussie i wszystkie twoje nicki psycholu,odczep sie od ludzi,czego ty ciagle masz cos do wszystkich,odczepiles sie od Pawla wreszcie,nastepnie zalapales sie na ksiegarnie P.Eli a teraz na Rygielskiego.Zajmij sie soba nieudaczniku,wpadnij do lekarza od glowy i raczej tylko czytaj
Panie Rygielski! Watpie w panskie kwalifikacje naukowe, bowiem gdyby mial pan doktorat to wiedzial by pan, ze ten stopien (PhD) przyznaje sie w Australii na podstawie recenzji uczonych z innych uniwersytetow! Stad nie wazne, czy na Monash ktos sie zna na Lemie czy nie, albowiem stopien
Pan Rygielski napisal: Wlasnie wrocilem z gor i zauwazylem, ze pan dr Lech Keller zapytal mnie publicznie o moje kwalifidacje naukowe. Odpowiadam: tytul dr. nauk technicznych (z zakresu kartografii Tatr) uzyskalem na Wydziale Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej w dniu 21 czerwca
masz jakies linki?
Rygielski, nowy Prezes Rady Naczelnej Polskich Organizacji w Australii, zrzeszającej „większość zorganizowanej Polonii Australijskiej.” Miałem z nim bardzo miłe spotkanie i ciekawą rozmowę w National Press Club. Można długo dyskutować nad tym -- kogo rzeczywiście obecnie reprezentuje Rada
Czemu cenzura na tym Forum i w Cyberexpressie usuwa wszelakie krytyczne wypowiedzi o p. prezesie Rygielskim, a szczegolnie o jego donosicielstwie na Polakow w Australii i jego niechlubnej, czerwonej przeszlosci w "Politechniku"?
Miedzy zaraza i cholera istnieje zasadnicza röznica. Zaraza to osobnik odpowiadajacy na forum nie na temat i czepiajacy sie pojedynczych slöw, a cholera to tylko denerwujacy autor postöw.
Pan "prezes" Rygielski chwali sie swym doktoratem. Zalozmy, ze go rzeczywiscie otrzymal, choc cala sprawa wydaje sie mocno podejrzana (jego promotorem byl sam dziekan, czyli wyglada to na doktorat a la Gierek, gdyz bylo to za PRLu w latach 1970tych, kiedy aby dostac doktorat trzeba bylo byc
Po co dyskutowac z chorym psychicznie czlowiekiem,ktory sam wypisuje o sobie opinie a nawet czesto dyskutuje ze soba z tego samego kompa i adresu? Rzeczywiscie wystarczy wystukac Keller i wychodza same pieniackie sprawy sadowe,zawsze przegrywane zreszta.I jesli takim osobnikom daje sie doktorat
... czyli "wiarus": ilu was jest?
Gość portalu: Dodo napisał(a): > ... czyli "wiarus": ilu was jest? No, no, wolne żarty, Keller! Taki fachowiec od multiple personalities, a nie wie ilu nas jest?
Rady Naczelnej Polonii Australijskiej, Janusza Rygielskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. W piśmie czytamy, że Rygielski, który przybył do Australii w ramach tzw. emigracji solidarnościowej, oprócz piastowania funkcji prezesa Rady Naczelnej od 1999 r., jest również dziennikarzem
A czy Rygielski pisal tez donosy na Kaluskiego? Bo wiem, ze pisal donosy na Kagana... :(
poszukuje osób z takim nazwiskiem, szczegolnie z Gorzowa Wlkp. pozdrawiam!!!!!!!
Czy to kolejna kopia Kellera/Kagana? Wybaczam mu spamowanie, bo przy okazji wyszukuje i podnosi watki o Australii. Zycze milego poniedzialku. Luiza-w-Ogrodzie ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·...¸><((((º>¸. .·´¯`·.. ><((
Nie, to ja, sam Prezes Rygielski na wywczasach w starym kraju! Jeszcze raz powtarzam, ze dziekuje Pawlowi z Melbourne za zwrocenie uwagi na koniecznosc zainteresowania sie poziomem studiow na Uniwersytecie Monash. Jesli, jak twierdzi jeden z uczonych, dziekan tam zmusza asystentow do