Podejrzewam, ze gdyby to wujo byl wdowcem to byloby wiecej zrozumienia. Samotny ojciec - bohater! Samotna matka- noo, chciala dzieci to niech nie narzeka, ze jej ciezko.
nangaparbat3 napisała: > Wszystko co nazywasz ateizmem, a ja dyskryminacja, powoduje, że ludzie starzy s > tają się samotni i bezczynni. A to sprawia, że częściej chorują, częściej też m > ają dolegliwości psychosomatyczne. Sama o tym piszesz. Mam wrażenie, że się zgadzamy
jest o tym mowa. A ci ludzie "choru > >ją" nie z dyskryminacji, tylko z samotności i bezczynności. > Nie Słoneczko. Ludzie starsi często są samotni i bezczynni, bo są dyskryminowan > i. Pisałam wyżej o tym, że istota dyskryminacji jest mylenie przyczyny ze skutk > iem, i
Z tym żerowaniem na koszt innych..(chyba masz na myśli żyjących) Jedna sprawa o której się zapomina. Składki osób, które zmarły. One w dużej mierze też odciążają finansowanie przez żyjących. Dopiero od niedawna weszła wdowia renta . A to i tak tylko procent tego, co było wypracowane. (Wdowiec
, tak - osoby w wieku emerytalnym, w tym wdowy i wdowcy, również znajdują sobie partnerów życiowych, jeśli tego potrzebują bo np. czują się samotne i nie mają zastępstwa w postaci dzieci.
wynika to ze stosunku 5 wdów do 1 wdowca. Popytaj w otoczeniu ilu znasz samotnie żyjących wdowców a ile samotnych wdów.
Jest to dośc spora różnica- facet szybciej umrze więc (stety lub niestety) nie jest takim wyzwaniem dla zusu, instytucji opiekuńczych itp. Po drugie z czystej statystyki wynika, że ma większe szanse (jako wdowiec) na kolejny związek niż kobieta więc mniej będzie samotnych facetów- co za tym idzie
Ty możesz. Ja moge. Ale czasem zostają osoby, które fizycznie nie mogą (wdowiec/wdowa, którzy nie mają dzieci, starsze rodzeństwo osoby samotnej, starsi rodzice takiej osoby, ludzie niepełnosprawni bądź chorzy) a na opłacenie innych osób nie mają środków.
odwiedzać rodziców, jest mnóstwo samotnych starszych ludzi, którzy mieli dzieci. Koleżaneczki lub ich brak - wiesz co, relacje kobiet są trochę inne niż relacje mężczyzn. Starsze kobiety "samotne" tak naprawdę nie są samotne, mają wokół siebie krąg, w przeciwieństwie do starszych mężczyzn, którzy gdy
, żona-wdowa ma ok.75 lat i od roku spotyka się z dawnym znajomym, też od paru lat wdowcem, wreszcie jest szczęśliwa i nie czuje się samotna. Na pewno w to nie uwierzysz, ale w mojej rodzinie i wśród znajomych jest sporo takich zwiazków młodych stażem, ale wiekowo oboje ok 70.
beataj1 napisała: > Moja matka ma okolice 70. Większość to wdowy. Żadna nie jest przycisnietą niesz > częściem samotną panią. > Mam wrażenie ze wszystkie wręcz rozkwitly po śmierci mężów. > Mój tata ma ponad 80 lat i też nie jest przyciśnięty nieszczęściem. A już dość
bazia_morska napisała: > Czy stara torba z narowami, co prawda nie z UK, ma szansę złapać tłustego karpi > a jeszcze przed świętami? Takiego z demencją być może. Ważne żeby był samotny/wdowiec z wysoką emeryturą. Hehehe....