Glupio mi bylo zapytan glownej lekarki, co to za marka Wpisz w wyszukiwarkę: klapki skórzane lasocki lalita główna lekarka w wiedeńskim szpitalu popyla w polskich sandałach???? -- jako jedyny gatunek na ziemi znosimy jajo przed wybudowaniem gniazda - K. McCloud
>Pamiętam mode która panowała jakos w okresie 2003+/- ja też pamiętam. Kupiłam sobie wtedy takie w deichmannie, takie sandały-klapki, skórzane, z noskami aż do nieba. Miałam pewne obawy jak w tym się będzie chodziło. Ale chodziło się cudownie, mega wygodne, noski w niczym nie przeszkadzały
Ja szmirjerki noszę. Tę bym skróciła. Mam jedną w podobym kolorze, noszę do płaskich sandałów skórzanych albo takich na obcasie (słupku)
Ja to pamiętam jako nacisk nie tylko na szpilki, tylko na skórzane obuwie na jakimkolwiek obcasie. Te sandały na koturnach mocno nadwerężyly mi stopy, nie mam wątpliwości. Na drugim biegunie była młodzieżowa kontestacja w postaci ciężkich glanów. Obuwie sportowe istniało, ale wybór i jakość jako
miasta nie miały systemów kanalizacyjnych . Pojawiły się pierwsze buty (nad)buty z bardzo wysokimi podeszwami ( trippen w XIII wieku, patten w XVII wieku ). Były to głównie drewniane sandały ze skórzanym paskiem na podbiciu, podobne do japońskich butów geta lub orientalnych kapkap. Aby zaoszczędzić na
Szału nie ma i nie będzie. Ja mam skórzane, na korku, model Arizona, i bez przesady, z pewnością nie są to najwygodniejsze buty świata. Są ok jeśli się chodzi po równym, czyli może bardziej by się sprawdziły w chodzeniu po domu. Jak chodzisz po mieście to wiadomo, że czasem jest nierówny chodnik
Moje sandały akurat podeszwę to mają z jakiejś gumy ( to takie "ciężkie" sandały) ale wkładkę skórzana, gładka, łatwa do wyczyszczenia. Nie mam też problemów potliwością stóp:p
Czyli Ty w sandałach chodzisz tylko sezon? Sandały z CCC też maja skórzaną podeszwę no ale sandały to są raczej na 2 sezony, przynajmniej te, które ja kupuję, czasem na 3.
Nie ma czegoś takiego jak typowe skechersy, bo modeli jest strasznie dużo. Kupuję je od kilku lat i takich jak na twoim zdjęciu nie mam ani jednych, natomiast mam przeróżne buty tej marki od sandałów przez klapki pod prysznic, snickersy, mokasyny, przez buty bardziej sportowe, typowe wanderschuhe
Ja mam skórzane czółenka ale jak w gorący dzień je zdjęłam po pracy to o mój boże. Normalnie nosiłam je na rajstopy. Jednak na gołe nogi będę nosić sandały.
Bardzo fajna sukienka, do tej długości nosilabym płaskie skórzane klapki albo sandały z cienkich paseczków kremowe, beżowe, czarne , pasek w podobnych kolorach i dużą plecioną albo tkaninową torebkę.