bujakajamajka napisała: > Mi chodziło raczej o utrzymanie i leczenie każdego psa, które staje się dobrem > luksusowym - w końcu kundelek ze schroniska ma takie same wymagania, jak pies z > rodowodem. Psa rasowego jeszcze trzeba kupić, poza tym te zwierzaki częściej mają
Mi chodziło raczej o utrzymanie i leczenie każdego psa, które staje się dobrem luksusowym - w końcu kundelek ze schroniska ma takie same wymagania, jak pies z rodowodem.
. Często mają zabezpieczenia prawne w umowach. Na takich zwierzętach nie zarabiają schroniska ani fundacje. Dlatego "nie kupuj", ale rozmnażaj kundelki, koty się same rozmnożą, bo przecież sobie same też radzą. Inaczej niszczysz wielki biznes robiony na bezdomnych zwierzętach, bo raczej tego rasowego nie
Psy rasowe nie zapełniają schronisk. Kundelki zapełniają schroniska. Czy etyczne jest napadanie na właścicieli rasowcow przy jednoczesnej bierności do właścicieli kundelków? Przecież powtarzam: to kundelki zapełniają schroniska. Skąd narastające pretensje do ludzi posiadających psy rasowe
https://katowice.naszemiasto.pl/oto-pieski-do-adopcji-ze-schronisk-w-woj-slaskim-zaadoptuj-sobie-psijaciela-dzis-dzien-kundelka-ale-seniorzy-tez-czekaja-na-kochajacy-dom/ar/c1p2-28102889 PIESKI DO ADOPCJI - Nasze Miasto - 26.10.2025
pogłaskać. Tylko że najpierw trwożnie się rozejrzeli, czy starszyzna nie widzi😆. Jak jakaś sekta. Znajomi zaadoptowali mała sukę ze schroniska. Szczeniaka , takiego typowego kundelka, krótkie nóżki, wielki łeb, uroda kontrowersyjna. Nie oszukujemy się, takie szczeniaki nie są szczególnie poszukiwane. Po
hrasier_2 napisał: > Sąsiadka miała kundelka ze schroniska. Drugiego bo pierwszy odszedł. W czwartek > jej mąż podszedł po chleb i odpiął się z obroży i wpadł pod autobus. Nie mogł > a się uspokoić. Nie wolno pieska, ze smyczy spuszczać, szczególnie w ruchliwym mieście
Sąsiadka miała kundelka ze schroniska. Drugiego bo pierwszy odszedł. W czwartek jej mąż podszedł po chleb i odpiął się z obroży i wpadł pod autobus. Nie mogła się uspokoić.
sprawiają ludzie którzy mają dwa psy ale jeden to kundelek ze schroniska, drugi to rasowiec.
to wiec świadczy o tych ludziach - rzekomych miłośników psów? A przez kogo są te psy w schroniskch? One są umieszczane przez ludzi którzy wolą pudle i inne jamniki? Czy może ludzie którzy bez zastanowienia wzięli słodkiego kundelka? Druga sprawa. Chore, agresywne, stare psy powinny być usypiane
To są straszne sytuacje.... Kiedyś w poczekalni u weta rozmawiałam z kobietą która przyszła z psem chorym psychicznie. Nie powiedziała mi tego wprost ale wywnioskowałam ze przyszła go uśpić. Pies ze schroniska, taki typowy Pimpuś, mały do pół łydki, kudłaty kundelek, sympatyczna mordka. A pies
A jak sie zdarzą w tym schronisku a hodowca się dowie, to hodowca zrobi absolutnie wszystko, by zwierzę wyrwać ze schronu i znaleźć mu kochajacy, odpowiedzialny dom. A kundelki, rozmnozone przez bezmozgich rozmnazaczy, tym czasie tesknie spogladają zza krat bo nikt, kto je rozmnożył, nie
Mam psa kupionego w zarejestrowanej hodowli, przed nim miałam kundelka ze schroniska, oba kochane moje najdroższe psy na świecie
Raz tylko miałem psa. Wzięty ze schroniska, w wieku bodaj dwóch lat, według weterynarza. Nie dało rady go przyzwyczaić do smyczy. Udusiłby się w rozpaczy. Na szczęście był małym kundelkiem (sześć kilo) i było to na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, tak że biegał luzem po osiedlu
- i to mówię ja - właścicielka psa rasowego, która w dzieciństwie posiadała cudownego kundelka a przez mój dom przewijały się różne psie przybłędy (wtedy jeszcze nie było schronisk - po prostu łaziło takie psie nieszczęście i samo szukało sobie szans na przeżycie) to trochę jak z używanymi
w schronisku szczególnie narażony (ale nie na zasadzie "bo rasowe pieski są taaakie wrażliwe i nie mogą siedzieć w schronisku w odróżnieniu od kundelków"), może był trudny behawioralnie. Jeśli było sporo fajnych chętnych i pies by szybko znalazł dobry dom, to wracamy do punktu pierwszego