Nie cuduję. Kupuję gąbki na bazarku, te kolorowe, za jakieś grosze. Na ściereczki zużywam stare bawełniane tiszerty. Odkurzacz mam zwykły, nie mam dywanów, chodniczek trzepię. Myję podłogi zwykłym mopem z wiledy. Okna ręczniczkiem papierowym. Jedynie co lubię jakoś szczególnie to do mycia okien
potwierdzam, myję myjką parową karchera podłogę w kuchni i płytki w łazience. nie próbowałam jednak myć tym kabiny prycznicowej, więc nie wiem jak to by działało na szkle. Wydaje mi się, że zostawałyby ślady (smugi), ale nie wiem. Słonko, używasz na szklanych elementach w łazience? oraz w kuchni do
analoga_niet napisała: > Z płaceniem wiąże się możliwość wymagani. Jak pan „płaci” konkubinie to ma praw > o kazać jej szorować okna jeszcze raz bo są smugi? Albo raz na pół roku robić j > ej ocenę pracowniczą? A jak pani szoruje podłogi to może od pana wymagać zarobków typu
komentarzach w necie. I jeszcze dużo osób odradza wersję z mopem submarine. Skomplikowane montowanie, suszenie i zostają smugi na panelach .
slonko1335 napisała: > Którą wersję kupiłaś? Kurka liczyłam że będzie super... > philips oneup za 529 zł. Przeciera podłogę owszem,smugi zostają niestety.Ja to chyba starej daty jestem bo nadal uważam że najlepsza szmata na miotle,serio.Tak na szybko przecieram ale do porzadków
godzinach i jak wciśniesz na jutro hydraulika, który ma przyjść gdzieś między 8 a 13, a przecież musisz jeszcze pojechać na drugi koniec miasta, bo tylko tam jest wino, które pan domu życzył sobie na wieczorną imprezę. A i umyć okna, bo padał deszcz ze śniegiem i są smugi na szybach. Ha. ha. ha.....