zachodnich) nawet jeśli ubierają się w sposób stonowany i skromny (nie wszystkie), unikając głębokich dekoltów czy krótkich spódniczek, to jest to ich świadomy wybór. Wiele katoliczek też się tak ubiera. Ktoś im to narzucił? Muzułmanki o poglądach sekularnych, liberalnych, rzadziej praktykujące noszą też
inkamovinka napisała: > Zostało już ustalone, że studentka poznala profesora na portalu erotycznym, tem > at do zamknięcia. i spódniczkę nosiła za krótką!
przeciwstawić się „systemowi”. Natomiast zrzucanie winy na ofiarę jest zwyczajnie podłe. To tak samo, jak powiedzieć ofierze gwałtu, że mogła założyć dłuższą spódniczkę.
krótkich spódniczkach. co > by se pooglądał, to jego:) Powinnaś to jeszcze okrasić jakimś wybornym mizoginicznym dowcipasem. -- "Strzał Baturiny uratował ten czteromilionowy naród!!!!!!" (o golu dla Chorwacji w meczu z Anglią)
mieszkający osobno, samodzielni no oni akurat mieszkają razem, ostatnio dołączył do nich trzeci samiec, alfa, ich ojciec i potwierdza, że im do dziewczyn niespieszno. co go bardzo oburza, bo chciałby, by po domu kręciły się jakieś nielaty w za krótkich spódniczkach. co by se pooglądał, to jego:)
, telepać sie z nerwów, pisać reklamację, wołać managera, przeszkadzać innym Tak. "Sama jesteś sobie winna, bo miałaś za krótką spódniczkę". Awanturę robi pan, który zajął czyjeś opłacone miejsce. To do obsługi kina należy zapewnić klientowi miejsce, które wybrał zarezerwował i opłacił, bo kino ponosi
przeciętnie. Zresztą, pozostawała jeszcze kwestia rodziców, którzy tez pilnowali stosowności ubioru - pamiętam jedno lato i walkę o styl raperki - odpięte dwa guziki dżinsów i wywinięty stan. Odpinałam po przejściu za zasięg wzroku rodziców. Albo wyjścia na imprezy - też podwijałam spódniczkę i top, albo
pursuedbyabear napisała: > Może naucz dzieci, że nie wolno podchodzić do psów bez wyraźnej zgody właścicie > la. > Miałaś mnie wygasić. Zapisz się do Konfederacji, bo argumentację za krótkiej spódniczki zachęcającej do gwałtu masz opanowaną do perfekcji.
No ale jak byłam nastolatką to z cała pewnością moje koleżanki takich ubrań nie nosiły. Ubierały się tak jak ja, w spódniczki po kolana, spodnie, szersze na tyłku zwężane do dołu, legginsy, wtedy mówiło się na to getry, takie z gumką pod stopą. Normalne swetry, z dekoltem w łódkę wtedy, często
-15 lat) poubierane w wysokie kozaki i skórzane spódniczki. Dla mnie jest to strój wulgarny i nieodpowiedni dla dzieci w tym wieku, mogący prowadzić do niebezpiecznych dla nich sytuacji z którymi nie będą potrafiły sobie poradzić. Zdarzyło mi się wzywać policję na dorosłych facetów filmujących tyłki tych
Mam dziś identyczny t-shirt, ale spódniczkę białą.
analoga_niet napisała: > Czyli żebym rozważała czy nie miałam za krótkiej spódniczki? nie, to znaczy, żebyś przemyślała jaki schemat (w tobie) spowodował, że tkwiłaś 10 lat w związku z człowiekiem, dla którego przez cały ten czas byłaś na drugim miejscu
analoga_niet napisała: > Czyli żebym rozważała czy nie miałam za krótkiej spódniczki? Czym to się różni > od pisania autorce wątku żeby pomyślała czym skłoniła męża do zainteresowania s > ię sąsiadką? > Ja pier...ę, z Tobą się tak samo rozmawia jak z Shell. Wiesz co