Zimą? A potem zdziwienie że się nie przyjęły.
Zdecydowana wiekszosc ludzi nie potrzebuje takiego stroju do sportow czy spaceru. Ale i tak potwierdzasz, ze welna nie jest najlepszym wyborem. A zreszta szukalas czegos na spacery, zeby nie marznac, mysle, ze w tym cie nic nie ruszy na spacerze po Warszawie ;P A pod spodem mozesz miec nawet
mikams75 napisała: > Zdecydowana wiekszosc ludzi nie potrzebuje takiego stroju do sportow czy spacer > u. Ale to ty wspomniałaś o alpinistach, więc do nich nawiązałam. Nie potrzebuje, ale spora ilość ma kurtki puchowe. A puch jest naturalny - patrz wyżej. Jak widać, lansowane
Uwielbiam zimę! Taką ze śniegiem i mrozem, żeby tego śniegu było chociaż po kolana! Na jutro zapowiadają u mnie -6 i do pół metra śniegu. Jeśli faktycznie napada, to po pracy idę na spacer 🤗. Plany mam takie, żeby jak najwięcej chodzić z kijkami, a jak się nie da, bo będzie dużo śniegu, to po
Ten pierwszy śnieg, to raczej taki kilkudniowy. U nas jak pada, to zwykle dużo, ale ostatnio coraz rzadziej zdarzają się okresy, kiedy śnieg leży kilka tygodni. Bałwana raczej nie ulepię, ale może pójdę na spacer i jakiegoś spotkam po drodze 😄
Ja nadal nie wiem co to za marka. Świetne są uggi, ale podeszwa nie nadaje się gdy ślisko, mam tez niezłe Marc oPolo, na grubej podeszwie, a na wczorajszy spacer po ośnieżonym parku założyłam Dolomite i było super.
Jak nie wychdozę z domu to mnie nosi. Mam buty na spacery w sniegu, na lód mam raczki, na mokro trekingi a jak mocno pada idę w kaloszach (mam takie w których spokojnie mogę iść z kijami kilka km). Ostatnio byłam chora 3 dni i chyba gorzej się czułam od siedzenia w chałupie niż od samej choroby...
My lubimy, no i dzieci dorosłe, więc nie narzekają na nudy. Spacery zawsze wychodzą- bo nawet gdy wieje, albo pada, to można iść duktami leśnymi, są prowadzone równolegle do brzegu morskiego. Jest ciszej, pomiędzy drzewami przebłyskuje morze, wiatr nie dokucza. W hotelu baseny, kręgle, planszówki
Przy 20 stopniach poniżej zera nie dawałes rady przejść 500 m? Chyba żartujesz? Może byl jakiś potworny wiatr i odczuwalna dwa razy taka? Ja kojarze bardzo silny mroz kolo 27 stopni, dobrze się ubralam i poszlam na 20 minutowy spacer, w ogóle nie było czuć że to aż tak niska temp.
pupu111 napisał(a): > Przy 20 stopniach poniżej zera nie dawałes rady przejść 500 m? Chyba żartujesz? > Może byl jakiś potworny wiatr i odczuwalna dwa razy taka? Ja kojarze bardzo si > lny mroz kolo 27 stopni, dobrze się ubralam i poszlam na 20 minutowy spacer, w > ogóle
Piję zimną kranówkę prosto z lodówki . Nie wiem ile, bo nie liczę. Jak jestem w domu to sporo, ale będąc gdzieś w terenie (np. narty, dłuższa jazda samochodem czy też długi spacer) bardzo ograniczam, zeby nie szukac na gwałt toalety. Piję też kawę, 2 z rana i zieloną herbatę, czesto zimna, bo
Nie mam problemu z wodą, po prostu piję ją, kilka kubków dziennie. Pojawia się nagle potrzeba picia to ją zaspokajam. Ale nie każdy tak ma. Koleżanka trzyma kubek z wodą na biurku, nosi butelkę na spacery i korzysta. Stara się mieć tę wodę ma widoku. -- "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie
kilka stopni pogodzie musieliśmy skrócić spacer, bo zmarzliśmy mimo ciepłej odzieży. Dzisiaj było -8°C a mogliśmy sobie spokojnie przejść te swoje 5 km. Mogliśmy, bo mieliśmy na butach raczki, poza miastem, zwłaszcza w lesie, ciągle utrzymuje się pokrywa śnieżno - lodowa na drogach gruntowych. Poszliśmy
Tak. W więcej niż jedną osobę? Jasne. Chodziłam i o drugiej w nocy zimą.
Mam tak samo, łącznie z tą krwią w nosie. Teraz właśnie wróciłam z wyjazdu w ciepłe miejsce. Wyjeżdżałam z lekko bolącym uchem i zapchanym nosem, Wróciłam oddychając normalnie, bez bólu i zapchanych zatok. Słońce, spacery nad morzem i wygrzewanie robią robotę.