zamiast zell am see to saalbach. to obok zaraz, a ośrodek w typie cirkus arena, nie pamiętam jak z czerwonymi, bo jeszcze wtedy po niebieskich tylko się poruszałam. serfauss ladis i ischl, ale ten dla mnie za tłumny, ulokowałam się w kappl, kaunertal może? koleżanka całe życie tylko stubai, ale
dzieckiem, jak było małe - to był właśnie Stubai, była Madonna di Campiglio, było też raz Schladming; z tym, że jeździliśmy też po okolicznych miejscowościach w ramach skipassu Amade. Źle wspominam Obertauern, było dla Młodej wtedy za trudne...
Stubai jak jedzie z dziećmi, to zdecydowanie tak. Schladming to mój ulubiony ośrodek, ale raczej dla osób już dobrze jeżdżących. Większość tras jest jednak czerwona i początkujący mogą mieć trudno. Tańsze będą na pewno Włochy.