Ta klawiatura, takie dziwne kapsle ma, czy jak tam, a moje paluszki już nie takie sprawne jak kiedyś. Łatwo b z n pomylić, a z s czy s z d. Litery, które obok siebie są. Kiedyś, kiedy jeszcze komputerów nie było, maszynę do pisania sobie kupiłam, malutką, fajną , do tej pory ją mam. Dzieci się nią
dotknąć kieliszka, gdyż nieźle ją nastraszono. Na wszelki wypadek rozczapierzyła paluszki obu rąk i usztywniła nogi. Cóż było robić. Józinek bez słowa pospieszył jej z pomocą. Ujął kieliszek za nóżkę, ostrożnie pociągnął – i nic. Bez skutku. Kieliszek, jak przyklejony, tkwił na wystawionym języku kuzynki