Chyba jesteś klepsydrą. A co już masz w szafie, ewentualnie co mogłabyś pożyczyć na to wesele? Dla mnie ta sukienka jest mdła, ja bym założyła krótki czerwony żakiet, ale to też zależy jaki masz typ urody.
ekstremalnych, bo ja jednak unikam pełnego słońca. Mam odruch szukania cienia, zmieniam nawet kilka razy stronę ulicy jak trzeba. Zasłaniam też ciało ubraniem, nie noszę sukienek, a długie lniane spodnie. Mam od zawsze kilka ciemnych plamek na nogach i nie chcę by coś tam się robiło. Ramiona noszę częściej
gryzelda71 napisała: > I hop mamy winnych. Samym swoim istnieniem niszczymy planetę. Na przykład standardami sanitarnymi. Trudno oczekiwac od ludzi, żeby przestali się myć, brać, zmywac naczynia. Wiele produktów z tej branży jest plastikowa i bardzo mało ekologiczna. I ten brak
Nie mam żadnej listy bo przecież zależy gdzie jadę i na ile. Jak latem to wiadomo, bielizna na każdy dzień, koszulki też zazwyczaj w tej ilości, ale mogą być też sukienki, generalnie nie targam nie wiadomo ile i pakuję się błyskawicznie. Nie przeraża mnie też wizja ewentualnego przeprania w rękach
angazetka napisała: > Kremowa i bogata (piora, cekiny, dekolt). Dla mnie osobiście owszem, tam było wszystkiego za dużo, ale pewnie pani czuła się pięknie skoro taką wybrała. No nie, to raczej nie uchodzi. > Jak to ktoś niżej zauważył była kupiona w salonie sukien ślubnych
Do Ciebie ❤️ Młoda dziewczyno nie żałuj, że nie dla Ciebie, są mód żurnale, gdy minie młodość, prysną marzenia, nowa torebka nie ma znaczenia, nowa sukienka, też wcale. Do każdej szyby, nos przyklejony, pamiętam z swojej młodości, dziś już nie marzę o nowej sukni, tylko o leku na kości. Żyj dniem
Do Ciebie ❤️ Młoda dziewczyno nie żałuj, że nie dla Ciebie, są mód żurnale, gdy minie młodość, prysną marzenia, nowa torebka nie ma znaczenia, nowa sukienka, też wcale. Do każdej szyby, nos przyklejony, pamiętam z swojej młodości, dziś już nie marzę o nowej sukni, tylko o leku na
sukienkę dla koleżanki, mała czarna, jak sie okazało 16 mm. No taka szmatka. Nosi jako bluzkę, na sukienkę się to nie nadaje. Kosztowała 200 zł i za taką kwotę jest ok.
melisananosferatu napisała: > Dla Ciebie jest szkaradna, dla mnie nie. Snejkowej zas znow zylka pekla, ze for > umki pisza autorce, ze ma swietna figure i postanowila sie dowalic bo inaczej n > ie potrafi. OJP. Bona nie pyta, czy ma świetną figurę, co zresztą sama też
finansową. Doprawdy łatwiej się żyje bez kogoś kto wydaje ostatnie pieniądze na poradnik jak zostać milionerem..." "Jak się czuję taka biedna i zaszczuta to po co zakłada kolejne wątki ze zdjęciami z windy?" (grru o Alexis) "Nie masz nic, co jest dla mnie nieosiągalne, a czego bym chciała - faktycznie
Nie masz nic, co jest dla mnie nieosiągalne, a czego bym chciała - faktycznie takiego poziomu narąbania we łbie to nie osiągnę, ale bynajmniej nie pragnę. To co dla Ciebie jest wyczynem, dla mnie jest normalnością. Nie przyszłoby mi do głowy pławić się w poczuciu zajebistości bo nie zdradzam
Dla mnie jesteś głupiątkiem, które nie potrafi żyć bez seksu, wychodzi za mąż bo fajnie wygląda w białej sukience, potem rodzi dzieci w związku bez ślubu i podrzuca je jak kukułka. Masz wielkie aspiracje, ale jesteś płytka i mało inteligentna. Zawsze będę cię triggerować, bo mam coś co jest dla