Poszukuję czegoś co zje nastolatek. Za wszelkie pomysły będę wdzięczna.
Na stanie mam dwoje nastolatków. Jedno je wszystkie surówki o ile nie zawierają cebuli i koperku, drugie je tylko marchewkę z jabłkiem, paprykę, brokuła i fasolkę szparagową. Co lubi Twój? -- Sygnaturka się zgubiła....
Nie wiem co dla ciebie znaczy „wybełtane” surówki, ale moje dzieci jedzą surówkę z jabłka i marchewki z chrzanem, mizerię, surówkę z białej kapusty z jabłkiem, cebulą i marchewką, w wersji z czerwonej kapusty, surówkę z pora z jabłkiem i chrzanem, coleslaw, surówkę z kiszonej kapusty. No ogólnie
"Ja bym nie zjadła żadnej z tych zup z pływającym w środku mięsem, surówki z surowym porem, surówki z surową cebulą, buraków z surową cebulą, ogórka popsutego papryką" Czyli kuchnia grecka raczej odpada. Szkoda.
memphis90 napisała: > Nie, dlaczego, to ma sens. Jak się napchasz surówki i dociśniesz kotletem, to f > inalnie zjesz mniej smażonych ziemniaczkow… > Ja tak często jem. Np kotlet i dużo surówki. Raczej bez ziemniaków. Dziś mam na obiad rybę. Partner pewnie zje z ziemniakami i
advanced48 napisał(a): > Po prostu nie lubisz ziemniakow. Ale chyba wojujacy wegetarianie nie mają nic p > rzeciw nim, przecież to rośliny. Lubię. Ale wolę surówkę
Na szczęście to nie jest proste przełożenie:nie lubi surówek = będzie grube. Moje dzieci surówek nie lubią, warzywa bardzo wybrednie. Jeden jest szczupły, a drugi chudy. Chodzi mi tylko o to, że to nie jest proste "naucz jeść surówki/warzywa, dawaj przykład "
"Ucz go, żeby najpierw jeść surówkę" - zwłaszcza, że nie lubi warzyw 😁
Do surówki z pora można dodać posiekaną natkę pietruszki. Nie tylko uatrakcyjni ona wygląd surówki, ale też będzie neutralizować ostrość pora.
Choć do dania obiadowego można podać po prostu kiszone ogórki, to jednak, gdy zamienimy je w surówkę całość będzie smaczniejsza i wygodniejsza do jedzenia. Co więcej można tu też dorzucić kilka dodatków, dzięki czemu smak surówki będzie pełniejszy. Ogórki na surówkę najlepiej jest pokroić w dość
swiecaca napisała: > obiad: zupa krem z groszku, ryba panierowana i surówka Jaka ryba? I czy świeża czy mrożony gotowiec? Z czego surówka?
primula.alpicola napisała: > Ziutę ten wątek załamie :D dlatego ja nawet nie piszę o moim obiedzie ( makaron :D +zupa grzybowa +śmietana :P i kotlet z mozarellą i pieczarkami + ok 350g surówek )
BTW, co ty z tą surówką? O ile się nie mylę surówka została stworzona albo mocno spopularyzowana za PRL. I jest to moim zdaniem wielkie osiągnięcie. Codzienna porcja surowych warzyw, różne kompozycje (bo nie jest to temat zamkniety i surówki można też przyprawaić "egzotycznie") to jest cudo
simply_z napisała: > Raczej jedza sporo fastfoodów No ale to już nie jest wina polskiej kuchni. "Polskich"fastfoodów jest stosunkowo niewiele. I cóż - być może mniej by tyli, gdyby zamiast fastfoodów wybrali kotlet z nietłustego mięsa z surówką 😀
alterego72 napisała: > Jak się zapewne domyślacie, zapychacz, czyli: > > - ziemniaki > - kasza > - ryż > - makaron > - inne (jakie?) szczerze mówiąc pomyślałam o warzywach ( surówki) zatem tak-zapychacz o jakim piszesz jest obowiązkowy-by powstał tzw
Ja tez często tak jem - np. dzisiaj kawalek smażonego dorsza, mnóstwo domowego tzatziki (dziękuję za wątek o zielonych ogórkach) i trochę surówki z czerwonej kapusty. Ale dodam uczciwie, ze wczesniej sprobowalam łyżkę puree, bo chciałam sprawdzic, jaka jest konsystencja 😉
ichie-a u ciebie nie ma problemu z wybiórczością pokarmową ? bo to zawęża znacznie pole manewru, nie wymyślam cudów, zazwyczaj robię to samo w różnych wariacjach : chińszczyzna ( ryż, warzywa,kurczak -doprawione sosem sojowym i sezamem) / ryż +warzywa+tofu wrapsy z filetem z kurczaka +surówki
surówkę, później np kotleta, sam sos ,kalafiora, fasolkę szpragową, rybę. Na kolcję to różnie. Parówki, jajecznica, swojska kiełbasa na ciepło, racuchy z owocami czasami frytki. No i często w ramach posiłku zjada owoce. Ale tu też bardzo wybiórczo bo on je tylko banany, maliny, arbuza, gruszki.
Ooo, a u mnie pierogi zawsze z surówką z marchwi i jabłka lub selera. Te same surówki zajadam np. do leniwych, jak prawdziwy profan. Warzywa do wszystkiego rulez!