Dzieci nieszczepione też są zagrożeniem. Mało który 30-latek spędza tyle czasu w duzych skupiskach ludzi, co dzieci w przedszkole i szkole. -- Gdyby moj xiaze malzonek takie akcje zaczal robic, zrobilabym podwojny wysilek lezenia i pachnienia i obrastania otoczenia w syf wkladajac sobie jego
i zdrowotnych ( poszerzone prawo do ed i decyzja o szczepieniu dzieci w gestii rodziców). 9. Przywrócenie autorytetu rodziców poprzez wprowadzenie rozwiane, gdzie na wniosek rodziców dziecko może być ukarane przez sąd rodzinny, a nie na odwrót jak to ma miejsce dziś. 10. Naprawa prawa spadkowego
liczników i płacenia rachunków, robię zakupy z dziećmi po szkole, odbieram starsza, pilnuje żeby do przedszkola miała zawsze wszystko przygotowane ( dzień kropki/sropki, dni misia i inne tego typu niezwykle wydarzenia), pilnuje lekarzy, szczepień, a i jak mąż poprosi to w wolnym czasie o udawania cyrkowca
Kluczem jest kombo: elastyczna praca (u obojga rodziców) x bliskość szkół i placówek x pragmatyzm. Pracuję na pełen etat, powinnam być dostępna tak między 9-16, ALE to praca nie wymagająca mojej fizycznej obecności w gabinecie, za ladą, w radiowozie, itd. Można zmieścić szczepienie dziecka o 9
Oczywiscie ze ludzis choruja i na grype- bywa, rb111, ale ja zmierzam do tego ze w przedszkolach dzieci nie choruja non stop na grype tylko na rozmaite RSV, paragrypy, adenowirusy, rhinowirusy najczesciej. A ludzie nazywaja caly ten zbior " grypa" podczas gdy najczesciej wcale nie jest
princesswhitewolf napisała: > Cale przedszkole poszlo do szpitala robic > test PCR/RT-PCR? Rozumiem Testy są dostępne w aptekach a także można je wykonać u pediatry.
odgrzać obiad i jadę zaraz na drugi koniec Krakowa, tym razem po wnuczki do szkoły i przedszkola. Nie wiem o której wrócę dziś do domu, trzymajcie kciuki żeby nie lało, bo ciągnięcie się ze zmęczonymi maluchami w deszczu nie jest moim ulubionym zajęciem.. Zdrówko odpukać, jesteśmy już oboje z mężem po
To nie jest przerażające, tylko bardzo śmieszne 😆 a czy ta osoba szczepi swoje dzieci, to nie wnikam, bo w centrum zainteresowania stawiam swoje dzieci, a jak o dzieciach gadka, to np mój pediatra nie zalecał szczepienia dzieci na covid i w sumie uważam, że miał rację. Jedno zaszczepiłam, drugie
kamin napisał(a): > Jakiej izolacji i higieny? Normalnie pracowałam, a moje dzieci chodziły do szko > ły/przedszkola i znosiły zarazki.. Przecież szczepienia już w końcówce covidu w > eszły, nie w czasach lockdownów. Chorzy ludzie się izolowali i ludzie ogólnie zaczęli myć
Jakiej izolacji i higieny? Normalnie pracowałam, a moje dzieci chodziły do szkoły/przedszkola i znosiły zarazki.. Przecież szczepienia już w końcówce covidu weszły, nie w czasach lockdownów.
A mój chat dał taki opis: Stereotypowa użytkowniczka forum eMatka: Imię (umowne): Ania_1984 Wiek: 35–42 lata Status: mężatka, dwoje dzieci (jedno w przedszkolu, drugie w podstawówce) Zawód: nauczycielka, urzędniczka lub aktualnie na wychowawczym Lokalizacja: miasto średniej wielkości (np. Płock
. Może i w przedszkolach, tego nie wiem bo moje dzieci nie chodziły. Natomiast w szkole po prostu zabierano dziecko do gabinetu pielegniarki i tam bilans był przeprowadzony. Również robiono szczepienia wg kalendarza. No ale dzis to plastra na kolano przykleic nie można, bez zgody rodzica...I o ile w