Ja w ogole nie spedzam czasu na marzeniach o sukienkach. Otwoeram katalog, zamawiam z przychodza, przymierzam, odsylam te co mi nie pasuja, co pasuje zostaje i nosze bez dalszej analizy a juz na pewno rozmyslan. Jakbym cos chciala i miala jakies zaciecie projektanckie to bym do krawcowej z
ekstrawagancji jest dla mnie turkusowy. Potrzebowałabym, koszuli, itp. Budżet - powiedzmy do 300-400 (500?) za spodnie materiałowe Do tej pory kupowałam w małym butiku, szyły dwie siostry, krawcowe, ale już chyba wybrały się na emeryturę. Szukam coś lepszego gatunkowo niż bon prix, ichnie kardigany
To też jest zastanawiające. Jednak wtedy to pewnie wyglądało zupełnie inaczej niż obecnie (aktorstwo, jak i cala ta otoczka i sława). Poza tym może na tyle uwierzył, ze zginęła w katastrofie, że później nie szukał jej/nie zwracał uwagi? Ruth - no cóż, patrząc, jak traktowała córkę, mam nadzieję
NIE MA żadnej kariery, którą Maszpan mógłby zastopować. No ni > e ma. Moje założenie, prawdopodobnie błędne, opiera się na fakcie, że pompadurę szyła krawcowa operowa. Z tego wywiodłam, że Laura jakieś związki zawodowe z operą ma, choćby i wątłe (perspektywy raczej niż faktyczne zatrudnienie
To leć do krawcowej poprawić kieckę (pamiętaj, że w krawiectwie zaczyna się gorący okres i nawet drobne poprawki, które "normalnie" zajęłyby dzień lub dwa - w okresie przedsylwestrowym mogą zająć dłużej!) i szukać srebrnych butków, srebrnej torebki (malutka, kopertówka, albo kuferek, jaką tam
aankaa napisała: > > wapaha - mam wrażenie - szuka kiecki na jeden wieczór a nie przeróbek u krawcow > ej, które za darmo nie będą > nie na jeden wieczór- zakładam, że moja figura jakoś dramatycznie się nie zmieni i kiecka będzie mogła być moją dyzurną ( napisałam wyżej
geez_louise napisała: > Mam też osiedlową krawcową, skracam u niej coś często, również rękawy albo nog > awki w termicznych legginsach > Niestety, moja krawcowa juz latem miała prawie 2-miesięczne terminy. Rękawy ciężko skrócić. Dlatego np. szukam bluzek z rękawem 3/4 albo
Skonsultuj się z córką i jeśli nie ma nic przeciwko, a tobie nic nowego specjalnie nie wpadnie w oko albo nie chcesz szukać to idź w tej samej, przecież to sukienka na specjalne okazje. Lepsza dobra sukienka od krawcowej dopiero raz założona niż kupowanie na siłę w jakimś mangu czy innym ptaku, bo
przy powłoczkach na jaśki, duże, brudnobiałe i czterema dziurami... Fuja! Dziś byłam w pasmanterii i udało mi się dostać I-DE-AL-NE. Oczywiście plastik, ale kolory szylkretowe, niewielkie i takie... "Zgrabne". Wieczorem więc będę... Nie, nie szukać krawcowej. ;) Siedzieć z igiełką i wymieniać guziki
k > rawcowe a po doskonale skrojone spodnie chodziły do męskiego krawca Ja też. Krawcowa akurat mieszkała w tym samym bloku, co moja rodzina i chodziliśmy tam na przymiarki. Pamiętam, jak szukałam jakichś zdjęć ubrań do pokazania krawcowej, że o to mi chodzi. Przełom lat 80. i 90
Szukałabym na bazarach, w butikach. I też rozumiem. A jak to ułatwia rodzinie. Moja babcia miała przygotowane wszystko, łącznie z bielizną, leżało sobie dpakowane ładnych kilka lat. Druga też miała przygotowane, martwiła się tylko, że spódnica za krótka, więc gdy przyszła pora, mama dała do