Bardzo bym sie rano zdziwiła. W sensie niezbyt podobałoby mi się to. Ja tez z tych terytorialnych, ale... Kiedyś małżonek przywlókł ze sobą naszego współnego kumpla po meskiej imprezie. Koleś nie pamiętał adresu swojej szwagierki. On na co dzień mieszka w Brukselii, ale jak przyjeżdża do Polski
niższy poziom tej matmy (porównywał sobie programy), ale zdecydowanie bardziej życiowy niz my (w polskiej edukacji) mamy. I jemu się to podoba. Świat się bardzo zmienia. Ma się teraz dostęp do wiedzy na wyciągnięcie ręki. Nie trzeba wszystkiego znać, ale trzeba umiec myśleć, analizować i weryfikować