Mam problem ze szwami po nacięciu krocza. Od porodu minęły już 2 tygodnie. Tydzień temu miałam zdjęte normalne szwy, zostały tylko rozpuszczalne. Powiedzcie, ile będą się rozpuszczać, bo dostaję już z nimi cholery. Krocze nadal boli, nie mogę wyjść z dzieckiem na dłuższy spacer. Po pół
U mnie to trwalo 3 tygodnie. -- Pinik forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12633469&a=16469939
Jakie założyli Wam szwy po nacięciu? Ja myślałam że zakładają tylko rozpuszczalne, ale moja mama otwarła mi ostatnio oczy. Jak długo się roztapiają takie rozpuszczalne i jak długo boli? A zwykłe jak długo się "nosi"? Czy za takie rozpuszczalne trzeba płacić?
Ja miałam rozpuszczalne; zewnętrzny szew ciągły miałam zdjęty po tygodniu, wewnętrzne- po dwóch. Nie chciałam czekać aż same się rozpuszczą, bo ciągnęły niemiłosiernie. Więc dla mnie w zasadzie jest bez różnicy czym zaszyją- i tak wygodniej jest je usunąć po zagojeniu bez czekania na samoczynne
Jak długo rozpuszczały się wam szwy na nacięciu. Ja jetem już tydzień po porodzie i bardzo mi te końcówki przeszkadzają i kłują.
niestety, mialam ten sam problem. mialam chyba 7 tych sznurkow. odpadaly kolejno, od mnie wiecej 2tyg po porodzie, ostatni po okolo miesiacu. tez mnie denerwowaly bardzo. jesli sa uciazliwe i masz czas, mozesz pojsc do ginekologa, to zdejmie je wczesniej. ja nie daam rady sie wybrac :)
Miałam nacinane krocze. Lekarz podczas szycia kazał się zgłosić w 5 dobie na zdjęcie szwów. W czwarej dobie na obchodzie oglądała mnie lekarka i powiedziała, że szwów nie trzeba będzie ściągać bo szew jest ciągły i wszystko ok. I teraz nie wiem co robić, bo podczas podmywania nadal czuję na końcu
dokładnie, położna środowiskowa obejrzy, w razie potrzeby wyjmie szwy i nie trzeba będzie nigdzie łazić. jeśli jeszcze nie masz, to zadzwoń do najbliższej przychodni, zapytaj, poproś żeby ją przysłali- przyjdzie sama z deklaracją do wypełnienia i po kłopocie
Pani Kasiu - rodziłam 3 tygodnie temu sn, zostałam nacięta i zszyta zarówno szwami nierozpuszczalnymi, które zostały zdjęte po 6 dniach jak i rozpuszczalnymi, które jak rozumiałam do tej pory - powinny się rozpuścić. 3 dni temu u wejścia do pochwy poczułam szew. Poczytałam i z netu dowiedziałam się
"Białe niteczki" to określenie jakie znalazłam we wpisach dziewczyn, piszących o wychodzących szwach. A, że mój nie jest żadną niteczką tylko twardą żyłką to zaczęłam się martwić, że może to jakaś pozostałość z nierozpuszczalnych szwów. W każdym razie dziękuje bardzo za odpowiedź i pozdrawiam.
Mija już 6 tyg. od porodu a szew nadal boli, ponadto jest wyczuwalne zgrubienie. Jak długo jeszcze??? -- lilypie.com]https://lilypie.com/days/060107/1/0/1/+0/.png
Jak pamiętam, u mnie trwało to około 2 miesięcy, też miałam zgrubienie, bolało. Ważne jest delikatne, częste przemywanie tych miejsc i "wietrzenie":) Jeżeli nie przejdzie, idź do lekarza. Pozdrawiam.
Witam wszystkie mamusie, jestem w tej chwili 8 tygodni po porodzie i dalej boli mnie szew po nacięciu krocza. Byłam już na wizycie poporodowej i moja lekarz twierdzi, że szew jest bardzo ładny i dobrze się zagoił. Ja jednak wyczuwam takie guzki po obu
Dzięki za rady. Jedno co mnie zastanawia, to to, że piszecie iż ściągano Wam szwy. Mi natomiast nikt szwów nie ściągał więc chyba były rozpuszczalne bo na początku czułam takie sztywne nitki, ale później odpadły. Mimo to wyczuwam jakieś drobne guzki, tak
Jestem tydzień po porodzie i nawet nie mogę chodzic. Położna powiedziała ze to przez siniak który mi sie zrobił na szyciu. Ale słyszałam też ze po rozpuszczeniu szwów czuje sie już wielką ulge. Ale jak długo to trwa??
a ty masz rozpuszczalne? ja miałam po tygodniu zdejmowane szwy i dopiero wtedy odczułam ulgę, tak na prawdę to ten cały dyskomfort spowodowany był bardziej przez szwy niz przez samo nacięcie
Kompletnie nie wiem co robić i czy nie panikuję niepotrzebnie. Tydzień temu urodziłam. W czasie porodu położna nacięła krocze, po wszystkim lekarz założył kilka szwów. W 4 dobie przed wypisaniem ze szpitala oddziałowa zdjęła mi szwy narzekając przy tym że krótkie, że ciężko że zaczęły
położnej - lada dzień powinna pojawić się w Twoim domu - jej zadaniem jest ocenić stan dziecka oraz mamy - ogląda krocze i w razie potrzeby może też usunąć szwy -- Basia i Marek <a
Witam serdecznie. Mam pytanko odnośnie szwów zakładanych na ranę po nacięciu krocza. Rodziłam 2,5 roku temu. Miałam założone szwy rozpuszczalne. Od około roku przy stosunku odczuwam przy wejściu do pochwy straszne kłucie. Odczuwam to tak, jakby został tam jakiś kawałek szwu. Koleżanka mówiła mi
Zwykle nawet rozpuszczalne szwy się zdejmuje, bo potrafią się bardzo długo rozpuszczać. Dziwne byłoby, gdyby to kłucie, które pojawiło się po takim czasie, było związane ze szwem. Ale nie jest to całkiem niemożliwe, czasem takie resztki nici wychodzą po długim czasie. Proszę sprawdzić, czy