Obie mamy Westy :) pisałaś kiedyś do mnie prywatnie, więc pamiętam. U nas też coś jak wbite to w podwozie albo pysk. Te lezące paskudztwo widać na białym z daleka i zawsze jak się wypatrzy jakaś czarną kropkę to się przyglądamy czy to się rusza czy jakiś paproch.
chwilę wychodzą do ogrodu. W tym roku kleszcze jakieś takie dorodne są, trochę łatwiej zauważyć.
krewetkach się nie wypowiem, bo nie lubię. -- Kocynder - w gwarze śląskiej słowo określa sytuację ciężką do ogarnięcia, którą ciężko unieść - a wszyscy myślą, ze to coś od "kotka"... 😈
W czasach przedrękawicznych jadłem kurczaka najpierw nożem i widelcem, na sam koniec obgryzając kości przy użyciu rąk. Zazwyczaj na talerzu zostawały jakieś przystawki, kartofle, surówka, coś tam ... Zanim zjadłem tę resztę szedłem umyć ręce. Nie przeżyłbym chwycenia sztućców usmarowanymi łojem
dojść do tragedii, żeby coś w końcu zrobiono. Mam nadzieję, że teraz nie zostanie to uciszone. Wszyscy tu mówią, że niedźwiedzi jest za dużo i powinny być redukcje - uważa Sylwester Żytka z Bukowska. Wójt gminy przyznaje, że będzie się teraz domagać odstrzału niedźwiedzi. Podobnie jak w przeszłości
Coś w PiS pękło, coś się skończyło. Rejestracja przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego własnego stowarzyszenia została uznana przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego za wrogie, pasożytnicze działanie, obliczone na rozbicie partii. Czy prezes sam doszedł do tego wniosku, czy też zasuflowali
wkładaniem czegoś do odbytu, aby odkrywać niebinarność zostało to wszystko ustawione właśnie w ten sposób, a też miałem kiedyś 20 lat, i dobrze wiem, że nie szło o dobro prostytutek, modelek porno, ani zwykłych rozpustnic, ani o niebinarność, lecz o moje niewyżycie, które można skanalizować w darmową pracę
problemem jest to, że powinno zacząć się od herosa wybranego przez Zeusa, a to dżin zaczęło się zaś od Hery, poszczutej przez Zeusa na Apolla, ale za pośrednictwem Dionizosa, to będzie prawdopodobnie nasz Książę Pentos coś, co pozwoli nam w jednej przygodzie penetrować chramy Lwiogłowego Pająka i
? > > wpolityce.pl/polityka/276192-swiatecznie-historycznie-niepolitycznie-o-zwierzetach-swinia-wor-drze-a-kwiczy Po pierwsze, pierwsze widzę, po drugie, to jest inne powiedzenie niż to, o którym pisałeś powyżej (i NIE, to że w obu występuje świnia, nie znaczy, że jest to samo). Po trzecie, to, że o czymś pisał (jeszcze nie król) Sobieski 358 lat temu NIE ZNACZY , że tego powiedzenia używa się obecnie.
> > > > I tak dalej, i tak dalej. Typowa wypowiedź engina. Nawet nie pyta Polaków > , czy > > chcieliby coś zmienić. On wie, że by nie chcieli, bo to mu pasuje do tez > y. > > Zgoda. No proszę. Przynajmniej się zgadzasz. O ile rozumiesz, co
dziwne, że Poznań jest właścicielem Moderusta. Czyli ma go po cenach rzeczywistych, a rynkowych. We WRO powstaje duża zajezdnia, będąca jest zajezdnią naprawczą. Pozwoli to miastu uniknąć stawek rynkowych. Takie coś mają i KD w Legnicy. Robią przeglądy taniej. U mnie pracy jest warsztaty szklarski
za 2024 > Do 5 mld to im daleko A Radom 42 mln straty. Znaczy niepotrzebne! W gospodarce liczy się bilans ogólny. To, że lot z Paryża do WRO jest na granicy rentowności nie oznacza, że jest on nieopłacalny dla miasta i regionu. Francuz musi coś jeść i gdzieś spać. Tuskoidy tego nie pojmują
pis rafinerie gdańską z której mieliśmy paliwo lotnicze sprzedał moskiewskiej agenturze. -- "kiedy zaczynają dużo mówić o patriotyzmie, bogu, honorze i ojczyźnie to na pewno znowu coś ukradli". Michaił Sałtykow Szczedrin
" Wlasnie tak się kończy jak ktoś o astrologii wie "z kursów " 😅 Pluton/ Skorpion mówi o wartościach, czymś co jest cenne ale wcale nie musi to być coś materialnego.Byk to materialne wartości , Skorpion duchowe- w zarysie. A co to konkretnie będzie to już wiadomo z konkretnego horoskopu .I czy w ogóle
Na pewno znajdziesz coś dla siebie, baristka ci doradzi. Ja nie polecam mango dragonfruit.
wartosc? > > To jedyne, przy czym jestem się w stanie z tobą zgodzić. Szkoda. > Ale może śmierć znanego, bardzo lubianego człowieka, do którego po prostu nie m > a się jak nikt przyczepić, bo to był "człowiek łata", coś zmieni w podejściu ta > kich "leśnych dziadków" jak
? To jedyne, przy czym jestem się w stanie z tobą zgodzić. Ale może śmierć znanego, bardzo lubianego człowieka, do którego po prostu nie ma się jak nikt przyczepić, bo to był "człowiek łata", coś zmieni w podejściu takich "leśnych dziadków" jak ty? Bardzo na to liczę. -- Fiesta '84, Almera '95
Wiesz, gdyby tylko o Dodę i jej dziwny tekst (zakładam, że w zamyśle żart), to wystarczyłby post na instagramie a nie wywiady, a w nim powiedziała, że z Dodą jest w kontakcie. Czy to jej sposób na żałobę czy coś innego, akurat raczej nie o Dodę chodzi.