Przeczytałam jedną z wypowiedzi Pani Doktor w temacie tyłozgięcia iż macica w czasie ciąży przesuwa sie ku przodowi. Ja również miałam tyłozgięcie, stąd trudniej mi było zajść w ciązę, jednak udało się i urodziłam wspaniałego synka. Pyt. moje jest następujące:czy moja macica nie jest już
W moim przypadku macica po porodzie powróciła do dawnego stanu tj. do tyłozgięcia.I tyłozgięcie nie miało żadnego wpływu na zajście w ciążę. Byłam płodna jak królica.Tyle że takie położenie powodowało nieprzyjemne objawy w postaci bardzo bolesnych miesiączek. Przynajmniej tak mi tłumaczył
Okresy bolesne przed i po ciazy...nic sie nie zmienilo niestety:( -- Marycha
mam tyłozgięcie i miesiączki mam srasznie bolesne. Może po ciąży się polepszy :)
też mam tyłozgięcie macicy. mam dwoje małych dzieci, nie było żadnych problemów z zajściem w ciążę, a porody też nie najgorsze, pierwszy 7 godzin a drugi 1,5 godz. Mi lekarze mówili że to nie jest żadna wada tylko po prostu taki mój urok ;-))
prawidłowe? Ja mam tyłozgięcie i pierwszy raz słyszę, żeby to była jakaś nieprawidłowość. Po prostu taka cecha budowy ciała. To tak jakbyś powiedziała, że prawidłowe jest tylko posiadanie blond włosów i grupy krwi A rh+.
Jestem po jednym porodzie (a mam nadzieję ) przed kolejnym. Miałam przed pierwszym porodem duże tyłozgięcie i b. bolesne miesiączki (obecnie już bezbolesne:))). Sam poród w kwietniu tego roku trwał kilkanaście godzin z czego przez 4 godziny były to koszmarne bóle krzyżowe o których
Moim zdaniem to nie ma kompletnie zwiazku. Poza tym to ze mialas tylozgiecie kiedys, nie oznacza ze masz dziasiaj. ja mialam kiedys a pozniej sie zienilo na przodozgiecie, lekarz mnie poinformowal, ze to akurat moze ulec zmianie. Milas tak trudny porod, bo za wczesnie odeszly wody, ja tez
koszmarem, a ponoć po ciąży tyłozgięcie lubi się pogłębiać. Załamka:((( -- Nasz ukochany Kubuś
Pani doktor od ponad 11-stu miesięcy jestem po porodzie naturalnym (nie licząc mnóstwa podanych kroplówek, oksytocyny i innych specyfików wspomagających akcję porodową). Poród trwał bardzo długo, regularne skurcze co 4min zaczęły się ok godz. 13ej w niedziele (pierwsze o 2ej w nocy) jednak
Ten post kieruję do wieloródek z tzw tyłozgięciem. Jestem po jednym porodzie (a mam nadzieję ), przed kolejnym. Miałam przed pierwszym porodem duże tyłozgięcie i b. bolesne miesiączki (obecnie już bezbolesne:))). Sam poród sztucznie wywoływany oksytocyną trwał kilkanaście godzin z czego
Agnieszka, Mam również tyłozgięcie, ale ginekolog nigdy nie wiązał tego z trudnymi porodami. Ale moje dwa porody były bardzo trudne jeden 32 godziny, drugi z 4 ale coś mi popękało w środku i potrzebna była interwencja przy ogólnym znieczuleniu. Oba porody były prowokowane oksytocyną i przy
niedoczynnośc tarczycy, którą zdiagnozowana pół roku po porodzie), poród całkiem przyjemny - ale dzidziuś malutki 2800g... Co do seksu - to też mam swoje ulubione pozycje, ale niesądzę abyt to było związane z tyłozgięciem
Witam Ja mam tyłozgięcie i po pierwsze zero problemów z saksem po drugie zaszałmw ciąże bez najmniejszych problemów po trzecie miałam szybki i bezproblemowy poród więc radzę się nie przejmować na zapas ...:) Pozdrówka Magda
tyłozgięcie to ma kobita po porodzie, ale nie wim czy każda czy nie.To tyle wiem na ten temat.Wrzuć że se dziewczyno w wyszukiwarkę i po kłopocie.
Również mam tyłozgięcie. W ciążę zaszłam bez problemów, z porodem było gorzej ale to nie z powodu tyłozgięcia tylko zbyt twardej szyjki. I właśnie przy porodzie dowiedziałam się, że to był powód bardzo bolesnych miesiączek. Po porodzie bóle minęły :)
Ja mam również i nie mogę powiedzieć aby to miało wpływ na zajście w ciążę...jak tylko zdecydowałam się na ciążę to zaszłam w pierwszym mies. prób. Tak było i z pierwszą i z drugą ciążą. Poród niczym się nie różni ponieważ w ciąży macica się prostuje i wygląda jak każda inna. Po porodzie