Dlaczego nie ma wśród kotów chorych na serce? No bo nie robią sobie stressu i umieją w każdehj sytuacji ułożyć sobie życie. :)
Ano na drabinie, może fotka niezbyt wyraźna, ale tak to właśnie wygląda. :)
popełniłaś, że życie ci się tak ciulowo ułożyło?
, więc polega na tym co mu rodzice wpoili. A jak ma złe podstawy - to niestety róznie bywa i później to się ciągnie. Z drugiej strony - odwlekanie decyzji np.o związku, dzieciach, żeby już mieć wszystko ułożone, uporządkowane, też bywa ryzykowne. Bo im człowiek starszy tym bywa mniej elastyczny, a
Tak, szczególnie ułożenie apaszki na szyi jest śmiertelnie ważnym czynnikiem.
Bardzo współczuję. Życzę Ci, żeby minęło to złe, co może, a reszta się ułożyła jak najlepiej dla Ciebie.
irsila napisała: > Starych drzew się nie przesadza. Dlaczego? Niewiadomo jak się komuś w życiu układa lub ułoży.
boggi_dan napisał: > irsila napisała: > > > Starych drzew się nie przesadza. > Dlaczego? Niewiadomo jak się komuś w życiu układa lub ułoży. ~~~~~~~~~~~~~ Spróbuj przesadzić nagle starą jabłonkę, czy czereśnię, czy jakieś inne drzewo. nie da się!
Mam tak, ze spodziewam się wszelkich możliwych katastrof, a okazuje się, że jednak nie, i się dobrze układa. Pisałaś wiele razy razy że zawsze sobie dajesz radę, bo musisz. Może stąd ten Hiob vibe? Los uważa, że jak już do.yebać, to komuś kto da radę? Ojojam i współczuję. Niech się ułoży, cokolwiek
mnie tej trójeczki (jakby ograniczenie się do 1-2 było ofiarą nie do przyjęcia) i nie napiszą, że skoro zdecydowało się na 3 dzieci i nie ma bezgranicznych rezerw siły, to może należałoby resztę życia pod to ułożyć i planować inne zajęcia z mniejszym rozmachem. Także że spadaj ze swoimi dosrywankami z
W końcu ułożyło ci się w małżeństwie, masz fajne dzieci pewnie jakiś znajomych. Skup sie na nich. Tesciowie tracą dzieciństwo wnuków na własne życzenie, kiedyś będą tej głupoty żałować. Mamy się nie wybiera, trzeba jej zachowanie zaakceptować i zadbać by jej religijna obsesja miała jak
71tosia napisała: > W końcu ułożyło ci się w małżeństwie, I znowu pudło, tośka. -- wapaha o sytuacji we Włoszech wiosną 2020: "Bo ja <mam informacje> np. od tych, którzy uprzątali biurowce- z ciał. Czaisz. Zbierali zwłoki ludzi leżące pokotem jak gdyby to były
Widzę, że emocje Tobą targają i rozumiem to, ale czytaj ze zrozumieniem. Nie o to chodziło Bogdanowi, a Ty potrafisz zdołować człowieka. Powodzenia, niech wszystko ułoży się po Waszej myśli, 3mam kciuki. -- The worst thing you can do is to live "shit but stable" dick.
e-zybi napisał: > Widzę, że emocje Tobą targają i rozumiem to, ale czytaj ze zrozumieniem. Nie o > to chodziło Bogdanowi, a Ty potrafisz zdołować człowieka. Powodzenia, niech wsz > ystko ułoży się po Waszej myśli, 3mam kciuki. > _______________ Dzięki, że kciuki
Wszystko zależy od konkretnego miejsca. W śródmieściu Waw/Krk jest w wielu miejsach ciszej niż na wsi. Wiele polskich wsi charakteryzuje się: ułożeniem domów bezpośrednio przy ruchliwej drodze, szczekaniem psów, ciągłymi odgłosami np. piłowania drewna/drobnych robót budowlanych, przejazdami różnego
daje kopa endorfinowego i też ma obiecujące wyniki w lekoopprnych depresjach. Terapeuta cbt pewnie ułożył ci jakąś listę do rzeczy do robienia. Trzymaj się tego. Jeśli nie, ulozcie ja razem - małe rzeczy, które dasz radę ogarnąć, choćby było to wypolerowanie sztućców w domu, albo wypielenie ogródka