No i przypomniala mi sie Uczta Babette.
Uczta Babette - film zdecydowanie lepszy niż książka Pożegnanie z Afryka jak już lecimy po Blixen Dom duchów ale tutaj sukces zarobiła obsada
A propos gotowania na ekranie, to ostatnio obejrzałam "Bulion i inne namiętności" (polski tytuł dość głupi IMO, francuski to "La Passion de Dodin Bouffant") z Juliette Binoche, bardzo mi się podobał. No i oczywiście "Uczta Babette", choć tam gotowania aż tak dużo nie ma.