zaplanowany, rodzice się poznali i nagle sielankę trafił szlag. Okazało się, że ponieważ on płaci, to on wybiera, jak spędzą urlop. Ona marzyła i Włoszech, on trwardo stał na stanowisku, że trzeba wspierać Polaków i Polskę, więc urlop tylko w kraju. Do dziewczyny (w końcu!) dotarliz że tak będzie przez całe
Myślę że to też jest związane z totalnie powalonym systemem w USA. Biorąc pod uwagę, że tam kobiety praktycznie nie mają wsparcia związanego w ciążą. Nie ma czegoś takiego jak płatne zwolnienie, urlop macierzyński jest opcjonalny i zależny od dobrej woli firmy. Instytucjonalna opieka nad dziećmi
role, które były do odegrania. Urlop macierzyński był wyłącznie na matkę, ojcowie nie mieli jak skorzystać. Do pracy trzeba było iść, żeby rodzina z głodu nie zdechła. W pracy trzeba było zapieprzać, żeby nie zostawać w tyle i nie skończyć jako bezrobotna w przyszłości. Po prostu te wszystkie
Mecze są zazwyczaj późnym popołudniem. Raz na jakiś czas można nawet urlop wziąć, jeśli godziny pracy nie pozwalają uczestniczyć.
zawdzięczam mojej koleżance. Gdy po urlopie wchowawczym wróciłam do zawodu i podjęłam pracę na uczelni to doznałam zderzenia technologicznego. W poprzednim zakładzie pracowałam w księgowości korzystając z wielkich komputerów zwanych Helmutami, były niemieckiej produkcji. Nie było internetu. Na uczelni
podobnie, tylko że mniej godzin w pracy i pełnowymiarowy urlop. Ale ogólnie masz tu akurat rację - polskie pojmowanie efektywności pracy jest z reguły przedpotopowe.
nikt co eni eprzlicza z godzin ale z wykonanej pracy. I ja cale zycie operowalem w tym rezimie... Przychodzilem dp pracy kiedy chcilem -tzn kiedy trzebe bylo a wiec gdzie ok 9 -10 i wychodzilem kiedy potrzebowalem tzn ok 18.. i sobie bralem godzine czypoltora przerwy na lunch bo wszyscy brali.. Nikt
prostu masz dość. I to rozumiem, bardzo dobrze rozumiem, przytulam z całych sił. Sama jestem we w miarę podobnej sytuacji i doszłam do punktu, że albo zaraz wyjadę sama gdzieś daleko, i od pracy, i od mamy, i nawet od dzieci, albo zwariuję. Z powodu pracy mogę tylko na trzy dni (w tym jeden jak mi szef
Jest zimno. Ale to dobra pogoda dla tulipanów (rok temu szybko opadły bo było za ciepło). Dzisiaj basen po pracy a potem filmowy wieczór. Weekend zawalony. Za 2 tygodnie mam urlop i skreślam dni w kalendarzu Na obiad łosoś pieczony (myślałam, że zrobie przyjemnośc męzowi a tu klops, 4 dni go w
(i uczyc sie pracy mlotkiem) czy na studia i jakie - AI oceni, czy już czas (zasługujemy) na urlop po ilości wykonanej pracy - to trochę w zakresie p. 1 (+ dodajecie do tego, co ostatnimi miesiącami gosili CEO kilku dużych firm do swoich pracowników). Będzie się liczyć efektywność i produktywność
trypel napisał: > Lecę do Kanady bo: > 1. Moze sie zdarzyć (kto Trumpa przewidzi) ze nie wjadę wiec wole wtedy urlop w > Kanadzie niz na lotnisku Wjazd z USA do Kanady - prawie jak powrót do UK (bo w końcu docelowo przez Queen Elizabeth Way), pogranicznik zapytał tylko
zawierać trzymiesięczną umowę, jeśli strony w ciągu trzech dni zorientują się, czy zatrudnienie ma sens? Wtedy się po trzech dniach składa wypowiedzenie. Dla umowy na 3 mce jest to dwa tygodnie, więc jeśli 1.04.2026 strony podpisały umowę na okres próbny na 3 miesiące i już po 3 dniach coś komuś nie
runny.babbit napisała: > Dokładnie. Zapraszamy poza wielkie miasta, zapraszamy na grupy poszukujących pr > acy ( oczywiście zaraz się dowiem że wszyscy ściemniaja, że jest trudno znaleźć > pracę,po prostu są wybrzydzającymi leniami). No niestety ale jak mieszkasz w biednym
głównie ceną. Plus Kodeks Pracy, który nakłada coraz więcej płatnych obowiązków na pracodawców. Wiesz, że np. musisz zrobić płatne badania, pracownik może przyjść do pracy na 2 dni , 3 dnia nie przyjdzie - i nic mu nie zrobisz. Kasa za badania w plecy, za szkolenie bhp w plecy i jeszcze musisz wypłacić za