90 277 wyników w czasie 589 ms
Sortowanie wyników: wg trafności wg daty

boomerang, zaciekawilo to mnie

nigdy nie zostanowialem sie nad tym, kim on byl naprawde. Do jakichs znanych na swiecie rewolucjonistow na pewno nie nalezal. Wiec wlazlem do wikipedii, gdzie przeczytalem: Ludwik Waryński urodził się we wsi Martynówka w powiecie kaniowskim guberni kijowskiej jako syn Ludwika Seweryna (1832

Re: Trad wives, soft girls i OF

obojgu odpowiada to nie mam zastrzeżeń Ba, ja przeciez w takiej rodzinie dorastalam, moja mama z różnych względów nie pracowała zawodowa od mojego urodzenia (przeszła na macierzyński, wychowawczy a potem już nie było do czego wracać)

Re: Mieszkanie, punkt 0

Nie urodzi się, tam są max 2 sypialnie, w większości jedna. Nie po to kupujesz apartament premium w ambiente z czaplą, żeby spać na wersalce w salonie albo bunkrować dzieci w klicie na piętrowym łóżku niczym w bohaterowie programu Nasz nowy dom. -- "Nie pogardzaj drugim człowiekiem, dopóki nie

Re: Osiemnastka a alkohol- kto ma rację i dlaczeg

Wydaje mi się, że grubą przesadą jest stawianie wódki i to w dużej ilości na stół na osiemnastce. Trochę się dziwię rodzicom jubilatki. Jak ja miałam osiemnastkę w domu to rodzice kupili mi 3 wina a było około 15 osób. Ktoś tam jeszcze przyniósł wódkę no ale to tak nie oficjalnie było i tylko

Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki

tanebo0001 napisał: > Nie zastępowali są oboje rodzice. Nawet gdy ojciec jest najlepszy to i tak dzie > cko pyta gdzie mama. I vice versa. Mam akurat w moim domu dziecko pod opieką naprzemienną niemal od urodzenia. Taki mały domowy eksperyment. Nie byłam na urlopie macierzyńskim

Re: Feminizm w Korei Płd. - skutki

W Korei Poludniowej gdy urodzisz dziecko to oczekuje się od ciebie, że będziesz domową panią domu, jest tam kultura pracy z licznymi nadgodzinami, z imprezami po pracy na których musisz być. Efekt jest taki, ze gdy wyksztaucone kobiety chca czegoś więcej niz siedzenia w domu z dzieckiem i czekania

Re: Poczulem sie wezwany :-)

odnosnie miejsca zamieszkania). Moje znajomi w ZSRR mowili > do mnie: po cholere jedziesz do tej Polski? Przeciez tam nie ma nic dobrego. A > ja wtedy poznalem Polske naprawde wolna, gdzie ludzi mieli odwage, byli szczere > i ja wsrod nich czulem sie jak w domu. Polska wtedy nie byla

Re: Czy da się żyć bez patrzenia w lustro?

Wyłącz te social media i wyjdź z domu, bo strasznie cię odkleiło od rzeczywistości. -- Wiosenne majowe dzieci urodzone w lutym?

Re: Dylemat mam

okruchlodu napisała: > > > Związek to może za dużo powiedziane. To było po prostu spotykanie się. Np > . w zo > > o, w parku, w McDonaldzie. :) > > Public play? Hehe, niestety nie. :) Za cycka to się łapało w domu przy winie i Netfliksie (to znaczy

Re: Dylemat mam

> Związek to może za dużo powiedziane. To było po prostu spotykanie się. Np. w zo > o, w parku, w McDonaldzie. :) Public play? > > Mnie się wydaje, że im dłużej jestem sama tym jest mi łatwiej. Chyba prze > z to, > > że jestem introwertykiem i tak mam

Re: Dożywotni zakaz palenia

Gdybyśmy szli w dobrym kierunku tego rodzaju przepisy nie byłyby potrzebne. Fajnie, że u Ciebie w domu się nie pali, ale pomysłodawca tych przepisów w UK widzi problem wśród ludzi bardzo młodych, urodzonych w XXI w. a nie wśrod betonowych dziadków z pokolenia wstecz.

Re: OT - Godzina Pąsowej Róży

> cean. Oraz zupełnie niezainteresowana sytuacją życiową, czy materialną swoją czy swojego dziecka. Tak jakby z góry założyła, że jeśli już - bo, pamiętajmy, oficjalnie nie planowała poczęcia - to ona donosi, urodzi, wypełni, a całą resztą zajmie się ktoś inny. -- Nic się nie zmienia w

Re: OT - Godzina Pąsowej Róży

. Spokojna świadomość, że no cóż, po > prostu teraz żyję ponad sto lat przed własnym urodzeniem, bynajmniej nie przysz > łaby szybko, o ile w ogóle by przyszła. > Hmm. Rozumiem, że Anda była przeniesiona w warunki, których nie potrafiła pojąć. Sztuka polega na tym, żeby w warunkach

1 2 3 4 5 6