Mnie na trzy dni przed Wigilią na którą była zaproszona powiedziała że teściowie drugiego syna powiedzieli że "do dzieci się na Wigilię nie chodzi" wobec tego nie przyjdzie, za to wszyscy mamy przyjechać do nich. Dużo dużo później powiedziała że skoro piekę na Święta to mogłabym rzucić wszystko i w
pffpffpff napisał: > Snake, spróbowałam na wigilii 2 lata temu. Poprosiłam ją o ustawienie ciasta na > konsoli, gdzie już stały talerzyki. Stanęła z tym ciastem i tak se stała. I pyta: ale jak, ale gdzie? I Ty pamietasz takà sytuację sprzed dwóch lat ???🙄 -- 🐶🐶🐶🐱🐱🐓
Snake, spróbowałam na wigilii 2 lata temu. Poprosiłam ją o ustawienie ciasta na konsoli, gdzie już stały talerzyki. Stanęła z tym ciastem i tak se stała. I pyta: ale jak, ale gdzie? Musiałam zostawić to, co robiłam, wziąć od niej to ciasto i postawić, przesuwając o 3 cm talerzyki. 🤦♀️
jest też ryba, kapusta, sałatka, barszcz z uszkami, ciasta. Nie ma siły, żebyśmy to przejedli, więc kolejnego dnia odgrzewa te resztki i trzeciego też. Ona uważa, że w ten sposób się mniej narobi, nagotuje na zapas dzień przed Wigilią i w samą Wigilię, a potem się tylko odgrzeje. Pomocy w kuchni nie
"na jej wigilii będziesz siedzieć „przy pustym talerzu”." No przecież tak mi forum radzi... żebym przyniosła swoje jedzenie, albo w ogóle nie jadła. "Naprawdę, nawet barszczu nie zjesz? " Marzenie! Niestety nie będzie bo będzie niestrawna grzybowa, zimna.
teściowej szklanka zawsze była do połowy pełna i stąd jej pozytywne podejście m.in. do mnie🙂. Do tego zero skłonności do dramatyzowania, co moja mama z kolei opanowała do perfekcji zatem moje dzieci wychowywała placówka, "czuję, że w tym roku to już moja ostatnia wigilia", "ja nic nie chcę mówić ale
Tak jak z 12 potrawami na wigilię i wolnym miejscem, ale gdyby zaprosić bezdomnego i chcieć posadzić na tym miejscu, pogoniliby z miejsca. Gdy zapytasz po co to miejsce, podpowiedzą "bo tak trzeba" i będą oburzeni, że nie robisz tradycyjnych świąt.
figa_z_makiem99 napisała: > Tak jak z 12 potrawami na wigilię i wolnym miejscem, ale gdyby zaprosić bezdomn > ego i chcieć posadzić na tym miejscu, pogoniliby z miejsca. Gdy zapytasz po co > to miejsce, podpowiedzą "bo tak trzeba" i będą oburzeni, że nie robisz tradycyj
Wyjeżdżamy do "drugiego" domu, gdzie jesteśmy jak domownicy - więc robimy wspólnie Wigilię z moimi rodzicami i teściową.
Takiej niewdzięczności świat nie widział - mówi Kowalski do kolegi - Co się stało? - Wyobraź sobie, przed świętami zapłaciłem teściowej za nowe zęby, a w święta ona mnie tymi zębami pogryzła
Ciasto francuskie – następna, tradycyjna polska potrawa. Deserowa, serwowana na koniec kolacji ze względu na jej wybitne walory smakowe. Do wyrobu nie potrzebny jest Francuz, wystarczy żona, teściowa lub córka, ewentualnie inna podręczna kobieta. Żonatym stanowczo odradza się posługiwanie obcymi
"a skąd taki pomysł? Bo teściowa mówiła? " No mowila.
Ale baleron czy kaszankę to na Wigilię teściowa serwuje?
Ja też, teraz się tylko biedzę, czy wziąć działkę poszetki czy teściowej. Nie, no, poszetki, stół stoi, ciasta kupione, a tu jeszcze by było obieranie ziemniaków i kompot z suszu wg przepisu ematki?
Dla mnie dzielenie obowiązkow. U nas Wigilie są dwie, bo na drugą wyjeżdżamy dla moich rodziców. Wczoraj odbyła się ta pierwsza u mnie. Było przemilo i bez żadnego stresu. Ja przygotowałam stół i kupiłam ciasta. Teściowa obrała ziemniaki i zrobiła kompot z suszu. Tesc usmazyl karpia Jedna
Mój teść mówi: „Przyprowadzają do nas niedźwiedzia” – mówi teściowa, „Przyprowadzają kanibala”.
: młodzi ludzie zostali zaproszeni na naleśniki; słowna forma zaproszenia brzmiała: „Nasze ośnieżone góry są gotowe, a naleśniki upieczone – zapraszamy!” W środę zięć przyszedł „do teściowej na naleśniki”, które sama ugotowała. W czwartek rozpoczęła się „szeroka hulanka”. Przebrane dzieci chodziły od domu