szpeci ul. Sienkiewicza,pogonić własćiciela ,niech brudas dostosuje sie do wyglądu innych sklepow.
Nie tylko bożonarodzeniowe. Bardzo podoba mi się wystrój kwiaciarni na rogu Bożka i Żwirki - jest elegancki i stylowy. Natomiast najbardziej niechlujny wg mnie jest wystrój w Brico - byle jakie dekoracje, oberwane obrusy, kurz. Wstyd!
Na samym początku nie wiem czy post piszę w odpowiednim dziale, bo z jednej strony pytanie dotyczy biznesu, z drugiej budowlanki. Ale do rzeczy. Mam możliwość wynajęcia z umową na długi termin (minimum 10 lat) sklepu w mniejszej miejscowości. Sklep jest w pewien sposób doklejony do domu
to teraz najbardziej wiosenne z wiosennych i kolorowe sklepy w Warszawie. Zdjęcia robiłem w sklepie ogrodniczym na Radzymińskiej, przed Młodzieńczą, który systematycznie nawiedzam w celach fotograficznych w porze, gdy łąki i lasy maja jeszcze niewiele do zaoferowania :-) -- ●
No tak, chamota ze stolycy się zjechała "do Zakopca" (jak oni to mawiają), każdy sfrustrowany burak będzie chciał odreagować rzucając butelką (pustą) w okno sklepu na biednej i zahukanej prowincji. A Zakopane to niestety nie jest Sandomierz, i ojca Matołusza Rowerycznika nie posiada, żeby tenże
dojrzałem, o czym marzą koguty. Z takim przychówkiem, to raczej ma marne szanse na Mercedesa :-)
W wielu sklepach społemowskich wiszą plakaty Uszoka. Ekspedientki mówią, że im kazali je wywiesić. To chyba trochę nie fair? Jesli takimi sposobami ma wygrac wybory, to jakimi sposobami będzie rządził następną kadencję miastem?
sztab pracuje pomimo ciszy wyborczej?
Ile Gazeta dostała za reklamą od ww. producentów??? TO mi wygląda na jakiś sponsorowany arykuł!!!
Dla porównania poprosiłbym o zdjęcia z austriackich, włoskich czy francuskich kurortów zimowych. Z dyktą na witrynach sklepowych i wódką na wynos.
Nie lubię sklepów z zaklejoną witryną. Nie wiem, jakiego towaru spodziewać się w środku. Nie wiem, kto jest w środku i czy jest kolejka. I nie chce mi się parkować ani podchodzić do drzwi takiego sklepu, by sprawdzić, czy trafiłem tam, gdzie chcę zrobić zakupy.
w bankach to nawet całkiem zrozumiałe. Ludzie wpłacający, a tym bardziej wypłacający większe pieniądze wolą aby jak najmniej osób to widziało, więc zalepienie witryny temu akurat służy. Ale po co coś takiego w sklepach?