w mieszkaniu. My, często spotykamy się ze znajomymi parami,gdy wpadamy do nich, to zawsze coś się przynosi. W sezonie grillowo-basenowym spotkania odbywają się u nas i odbywa się to tak samo,czyli każdy z czymś wpada. Jak to wygląda u Was,spotykacie się ze znajomymi?
Skoro są tacy potwornie niedomyslni, to może warto powiedzieć wprost. Np. "spotykamy się w sobotę u Radka i Ani, Kaśka przyniesie ciasto, Romek zaofiarował się, że zrobi koreczki, gospodarze zadbają o alkohol, wy zróbcie jakąś sałatkę". My ze znajomymi jasno określamy przed spotkaniem, czy każdy
nosicielem). Mają nas odwiedzić, potem my mamy odwiedzić ich. Ja, skoro o tym wiem, mogę w toalecie (i w naszej, i w ich) zachować szczególną ostrożność, ale boję się o moją rodzinę (męża i dziecko). Powiedzieć mężowi o chorobie znajomych, a dziecku dać "instrukcję" jak ma korzystać z toalety u nich i u nas
Ale co, na trąd zachorowali??? Zazwyczaj przy innych chorobach wystarczy porządnie myć ręce mydłem i ciepłą wodą. A w miejscach publicznych nie siadamy na kiblu. Zainteresowałaś mnie. Cóż to za choroba?
Jestem po kilkudniowej wizycie znajomych i tak sie zastanawiam czy rzeczywiscie taka wizyta powina tak wygladac. Przyjechali do nas z 3 dzieci. Zaprosilismy ich ale szczerze mowiac nie sadzilismy ze wpadna na tak dlugo, w sumie do konca nie wiedzielismy jak dlugo zostana. Poniewaz sami mamy dzieci
Nie zazdroszczę znajomych. Czy to rodzina czy znajomi, czy oni u nas czy my w gościach to zawsze wizyty trwają max 3 dni. Gotuje co prawda gospodarz ale zawsze ktoś coś pomoże, dokupi. Inaczej jak jestem gdzieś 1 noc (wtedy przywożę upominki dla dzieci i dobre wino dla gospodarzy) a inaczej gdy
No i wszystko jasne!!! Identyczna sytuacja u mnie z paszportem! Ale jest jeszcze jedno wyjscie-nie mozna zmienic nazwiska na akcie urodzenia,ale poprzez prawnika mozna to zalatwic za sume ok.£100.Wtedy dostaje sie papier tzw.UK Deed Polls,ktory dolaczasz razem z aktem urodzenia (wtedy je
hejka Mam odwiedzic znajomych mojego chlopaka, ktorzy sa dosc szyderczy. Lubia okazywac pogarde, albo swoja wyzszosc nad innymi ludzmi. Wizyta u nich jest dosc meczaca dla mnie, po wyjsciu od nich czuje sie 20 lat starsza i doslownie przygnieciona ich spojrzeniem na swiat. Nie wiem, jak sobie
proponuje ci zasadniczy kurs rozwoju intelektualnego, tak abys potem miala w podobnych sytuacjach zawsze gotowa szydercza/zlosliwa odpowiedz w pogotowiu.
Moi znajomi z pracy (para) zapraszali nas do siebie juz kilka razy i teraz czuje sie w obowiazku zaprosic ich do nas, tylko ze... oni sa dosc bogaci, maja bardzo duze, super wykonczone mieszkanie, a my niewielkie i duzo ubozsze, ja po prostu wstydze sie ich zapraszac, nawet nie mam duzego stolu
pierwszym razem) odebrałabym jako sygnał - "pozostańmy na stopie znajomych z pracy" co innego jeśli zaproszenie do knajpki nastąpiłoby za którymś razem.
Czy wizyta u znajomych z dziećmi dzień po szczepieniu na świnkę Odrę różyczke to zły pomysł?
Nawet nie po paru, a nawet i po 2 tygodniach. Nie izolowałam dziecka po tym szczepieniu.
czyli takich raczej niespodziewanych: z reguły mam jakieś herbatniki czy coś w tym stylu do herbaty i kawy, ale nie zawsze... i uważam, że nie ma nic złego w ugoszczeniu gościa samą kawką... Naprawdę, można świetnie pogadać przy herbatce, pod warunkiem, że nie zatruwamy sobie jednocześnie myśli t
znalzłam - wklejam -będzie w 1 miejscu forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20012&w=68503264&a=68503264
my rzadko miewamy teraz gości, przynajmniej do tej pory, bo zaczyna sie ruszać, wczoraj byli znajomi z którymi grywalismy w karty, całe noce, teraz lampka winka, ciasto i po dwóch godzinkach poszli, oni dzieci nie mają. Koleżanki jakos rzadziej wpadają, też nie mają dzieci, czuje się jakoś
My mieliśmy podobnie przy pierwszym dziecku. Teraz o czasach studenckich zdążyliśmy już prawie zapomniec:-) Wszyscy znajomi właściwie już dzieciaci wiec nie ma problemu z taktownoscią. Teraz tylko czasem cieżko sie umówic tak żeby wszystkie dzieci akurat zdrowe były, bo czasem ta k jakos na
Dziś wyjeżdżam z koleżanką na spektakl teatralny, w ramach prezentu imieninowego (dla mnie). Dostaliśmy też zaproszenie do brata i bratowej koleżanki. Nigdy tam nie byłam, ale ludzi znam. Jedziemy z rodzicami koleżanki. Jakoś niezręcznie mi jechać z pustą ręką. Czy w takiej sytuacji wypada cos zwieź
Dziękuję pięknie za pomysł. A w tej chwili wpadło mi do głowy, gdyby coś upiec we własnym zakresie, jakieś dobre ciasto?