kurcze Ja też 190 w...kapeluszu! Siwa główka i ...coś jeszcze!
a tobie panie w"kapeluszu " to się jaja dawno widocznie pozrastały i nie wiesz co to znaczy prawdziwa adrenalina
picasaweb.google.com/nicool2004/DamaWKapeluszu2# -- * fotoforum.gazeta.pl/5,2,dona2000.html
Droga Wkapeluszu, nie trać czasu i energii na forumowych hejterów - ich nie przekonasz. Alkoholizm jest chorobą, jednak nie taką jak dżuma, nowotwór czy parkinson. To nie spada na człowieka nagle i nigdy nie jest tak, że nie ma on tysiąca momentów wyboru. Wkapeluszu, w pełni popieram Twoją chęć
wkapeluszu napisał(a): Także odpowiadając na kilkakrotnie zadane tu pytanie - tak, chcę s > próbować wnioskować o orzeczenie winy i nie mam co do tego wątpliwości. I tego się trzymaj. To Twoje życie, Twoje zdrowie i Twoje argumenty ZA takim rozwiązaniem. Jesli ktoś nie widzi
Po raz jedyny w zyciu widzialem Skode Fabie "na zywo" w Dominikanie. Wygladala OK. Jechal nia lokalny facet w...kapeluszu (slomkowym). Szczera prawda. Pozdrowienia dla wszystkich ze Skodowskim poczuciem humoru.
Zawsze chciałbym wiedzieć jak kobieta patrzy na drogę i co ona tak naprawde widzi, bo styl jazdy większości kobiet jest wielokrotnie gorszy od jazdy nawet najbardziej naprutego mężczyzny :) Podobnie chciałbym popatrzec przez GośćWKapeluszuGogle :)
OOOOO wkapeluszu to sam u mnie nikt nigdy nie zauważył problemu mojego M. z alkoholem (chociaż teść nim jest), ale to ja jestem kur..a i na pewno go zdradzałam, bo jak jego nie było całymi nocami to jeden wniosek się nasuwa!!!!!!
wkapeluszu napisała: > U mnie na pierwszej rozprawie sędzia pytała, czy podtrzymujemy swoje stanowiska > . Czy chcemy rozwodu i czy życzymy sobie mediatora. Dokładnie tak - plus wyznacznie kolejnego terminu - i na tym się sprawa skończyła (10 minut to trwało). BTW - mediacje
wkapeluszu napisała: > U mnie nie było świadka na okoliczność warunków życia dzieci. Ale może to być k > westia tego, że oboje byliśmy zgodni, że opiekę nad dziećmi mam ja. A, i jeszcz > e w międzyczasie był u mnie kurator sądowy, więc napisał swoją opinię - może to
wkapeluszu napisał(a): > Wierz mi, że się zastanowiłam. > Mam w planie ubiegać się o mieszkanie socjalne / komunalne (nie wiem czy mogę, > ale dowiem się i jak tak to spróbuję). A tymczasowo po rozwodzie będę mogła zam > ieszkać u mamy. No to masz gdzie mieszkać
wkapeluszu napisał(a): > A tak "z marszu" jak podjadę do sekretariatu sądu odpowiedniego wydziału, to mi > pokażą te akta? Jak zrobisz to w godzinach przyjmowania interesantów to tak :-) Musisz tylko podać właściwą sygnaturę akt. > Mieszkamy z teściami (w ich mieszkaniu
img456.imageshack.us/my.php?image=wkapeluszu2jl.jpg -- reszty nie trzeba