Każdy, kto przeczyta tzw. Pismo Św. z łatwością zauważy, że nie ma tam nic o wolnej woli. Natomiast aż roi się od opisów przerażających kar i przekleństw mających spadać na tych, którzy śmieli by nie posłuchać się swego Boga lub nie wypełniać jago przykazań. Np. w Księdze Powtórzonego prawa
. Historia Edenu i Adama i Ewy też jest wzięta ze źródeł babilońskich. Opowieść o potopie jest niejako streszczeniem około… czterystu innych na ten temat. Arka Noego i góra Ararat mają swoje odpowiedniki w kilkudziesięciu innych mitach o potopie. Nawet imiona synów Noego zostały skopiowane. Podobnie ma się
wzięło. No i czy syn tylko do Guardiana się nadaje? Innych zajęć nie ma
Jest to takie sobie nawiązanie do wątku c2h3oh Otóż uważam, że tkwienie w gumnie - które Dürer splagiował i sparafrazował w "Synu Marnotrawnym" - jest nie tylko objawem tchórzostwa, ale przede wszystkim do brakiem zdolności do samodzielnego racjonalnego myślenia i w konsekwencji podejmowania
akornelia12345Re: Wolna wola zdeterminowana a zwykłe gumno23.07.25, 16:06 Dziękuję, Internauta81. Może wydaję się czasem zbyt agresywna, ale nie znoszę takich typków, którzy z racji posiadania innych gonad uważają, że ma ją prawo do pogardzania tymi z innymi gonadami. Droga jakomelio 12345, jak
Gdyby moja 22 letnia corka randkowala z 40 + facetami to bylabym powaznie zaniepokojona (to samo w przypadku syna randkujacego z kobietami 40+) i zapewne jak wiekszosc rodzicow.
ritual2019 napisał(a): > Gdyby moja 22 letnia corka randkowala z 40 + facetami to bylabym powaznie zanie > pokojona (to samo w przypadku syna randkujacego z kobietami 40+) i zapewne jak > wiekszosc rodzicow. Oczywiście, Mrs. Bennet 🤣
To chyba parafraza starego prlowskiego dowcipu "zamienię syna zomowca na córkę, może być kurwa". W przypadku Mentzena zabawię się w psychologa, w jego wyobrażeniach kobiety mają status podrzędny wobec mężczyzn, bycie mężczyzną->posiadanie syna to większa nobilitacja więc obwieszczenie że woli
Cóż, wolałabym mieć córkę prostytutkę niż syna konfederuska. -- Rzeczpospolita Polska Zarodkowa
A do leczenia to 20-latek może przystąpić jedynie z własnej woli, no chyba że jego chamstwo to już poziom karny. A to, że masa dzieciaków jest jakoś wychowywana...
żadne z tych imion mi się nie podoba, ale doceniam oryginalność. chyba wolę małą Halinę albo małego Władysława od piętnastej Mai i Zosi
Syn dziś sobie wyszukał stronki "Toksyczni rodzice" i rozmyśla kto jest bardziej toksyczny, ja czy ojciec:O Pije , pali, je do woli i uważa, że to my jesteśmy nienormalni. No świetnie.
Zamiast terapeuty lepiej wynajmij mu pokój w jakimś studenckim mieszkaniu i niech sobie bedą razem do woli
bmtm napisał(a): > Zamiast terapeuty lepiej wynajmij mu pokój w jakimś studenckim mieszkaniu i nie > ch sobie bedą razem do woli Sam niech sobie wynajmie.
No właśnie też to często widzę ale jezszcze jak dzieci niedorosłe. To chyba ewolucyjnie tak zrobione,że syn zapewnia lepszą przyszłośc. Ja tak nie mam zinam matki, które nie wolą synów ale jednak mniej takich znam jak mają córki i synów.
nie ma cierpliwości i woli zrobić samej. Oczywiście jest to bardzo niewychowawcze, ale jak masz obowiązki na głowie i potrzebujesz realnej pomocy, i nie masz czasu żeby stać i pilnować, lub jednak chcesz żeby było zrobione dobrze, a nie byle jak, to często w końcu się poddajesz.