nie. I tak samo z nieuważaniem w WOPFU, pokiwaj głową i powiedz "no właśnie!". A że napisali to trzy razy? Rany, a ty wiesz jak taki dokument powstaje? Wszystkie procesy tworzenia WOPFU, w których miałam okazję uczestniczyć, wyglądały tak, że wychowawca wieszał (na Teamsach albo Google Docs) tabelkę i
zaczynały jej się odwdzięczać. Zgłosiłam to wychowawcy, żeby popracowała nad integracją klasy, bo takie rzeczy nigdy dobrze się nie kończą a napięcia w klasie im dzieci starsze tym bardziej narastają. A to później przekłada się na chęć chodzenia do szkoły na przykład. Podziękowała, od córki wiem że
Jeżeli dziecko zgłasza problem i jest zaniepokojone sytuacja kolegi to zamiast snuć przypuszczenia że może nie mówi prawdy czy fantazjuje zgłasza się to rodzicom dziecka, wychowawcy i pedagogowi szkolonemu. Niech sprawdza co się dzieje bo wbrew temu co tu wypisujesz najczęściej znaczy że się źle
Co za różnica, czy 5, czy 10, czy 15. Jak wezmą te dzieci z 10 różnych szkół w innych miejscowościach okolicznych, to potem mają ogarnąć rozwozenie dzieciaków po 10 szkolach, jak u siebie w miescie pod nosem mają szkole wlasną? Czy myślisz, żeby zatrudnić tyłu wychowawców, zatrudnić transport
Dokładnie. Z wychowankami wsiada jeden wychowawca plus opiekun z gminy i tyle. W takiej Warszawie gmina nie musi zapewniać dowozu nawet na 20km, niezależnie, czy dziecko trafiło do DD, czy rodzice się przeprowadzili.
taziuta (cytat z kogoś tam): > kiedy czorne będą tańczyć wokół wielkiego rondla nad ogniem, w którym Cię gotują. Kiedyś Wielcy Wychowawcy Narodu straszyli dzieci szatanami, czarownicami, utopcami i dusiołkami. Czasy się zmieniają, strachy również. Teraz straszy się dzieci cudzoziemcami
maslova napisała: > Tak, oczywiście. Nawet w tym wątku podane były przykłady, jak w prosty sp > osób docenić każdego ucznia, Chociażby podczas zakończenia roku szkolnego - sło > wne wyróżnienie przez wychowawcę klasy każdego ucznia że wskazaniem jego mocnyc > h stron
😁😁😁 Nawet w tym wątku podane były przykłady, jak w prosty sposób docenić każdego ucznia, Chociażby podczas zakończenia roku szkolnego - słowne wyróżnienie przez wychowawcę klasy każdego ucznia że wskazaniem jego mocnych stron. Serio do tego trzeba reformy edukacji? Co do reszty - po tym, jak
kosztuje niemało a nawet więcej, patrz > ąc na stosunek ceny do jakości i atrakcji. Poza tym to jest chyba kwestia dogad > ania się rodziców i wychowawcy w konkretnej klasie. > A o 800+ pisałam w kontekście, że kiedyś nie było tego socjalu, a rodzice mieli > takie same wydatki w tym
jakości i atrakcji. Poza tym to jest chyba kwestia dogadania się rodziców i wychowawcy w konkretnej klasie. A o 800+ pisałam w kontekście, że kiedyś nie było tego socjalu, a rodzice mieli takie same wydatki w tym wizyty u specjalistów i owszem, musieli sobie radzić i znaleźć na to kasę kosztem czegoś
I porównuję uczniów oraz podejście rodziców w tej samej szkole, oni nawet adresy tutaj i dane ojców ukrywają, a dyrekcja wychowawcę ściga za niewypełniony arkusz. Jak ich jest tak 1/3 klasy, to.jest ok, przystosowują się. Jak więcej niż połowa, to czują się pewnie w swojej grupie i zachowują się
nasluchalem od wychowawcy i dyry, ale od nich inaczej, od wychowawczyni najlepiej -- "W mojej głowie mieszka portier, już go zwalniać nie zamierzam, czasem zatrzaskuje furtkę, czasem mi otwiera sezam. Dzisiaj sklep..." - Quebonafide, Północ/Południe
skóry na rękach) Widziałem jak ludzie "radzą" sobie z takimi sytuacjami na obozach, gdy nie rozumieją konkretnych potrzeb swoich podopiecznych i najczęściej kończyło się to frustacją wychowawcy oraz cierpieniem wychowanka. Coś, co mną osobiście wstrząsnęło to sytuacja mojego przyjaciela, który wśród
czyżby wychowawca z Twierdzy?
temu widziałam na placu zabaw przy zespole szkolno przedszkolnym podobne zachowania. Oraz gdy dwóch zerowkowiczow skopało kolegę - pani ( nie wiem, czy swietliczanka czy wychowawca) dodatkowo wyszarpala ofiarę sycząc dosyć głośno " z tobą zawsze są problemy, z tobą zawsze są problemy". Jeśli