No i widzisz,przypomniałaś mi, że moje dziecko ma 5 urodziny za kilka dni! Co ze mnie za psiamać wyrodna, zapomnieć o urodzinach 😐
> Sprawdziłam, faktycznie, to ta sama autorka. > Jej syn w listopadzie roztrząsał ten rozwód siostry 🙄 To ten syn narkoman, który jest oczkiem w głowie i biednym dziubdziusiem? W przeciwieństwie do wyrodnej córki, która śmiała zostawić męża?
71. Dobrze wygląda i nienajgorzej się trzyma. Tylko ten charakterek z piekła rodem.🤦 Oczywiście nic powiedzieć nie wolno, bo narracja łatwo przejdzie w wyrodną córkę, która swoim brakiem akceptacji terroryzuje biedną matkę.
, wzywanie karetki, bedą opowiastki do sąsiadow na temat wyrodnego syna. Dlatego warto zawczasu wiedzieć co robić i przygotowac się na opcje całkowitego zerwania kontaktów. -- "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
kolindra napisała: > Też jestem wyrodną córką, dzwonię do rodziców ale bardziej z poczucia obowiązku > , niż z potrzeby. > Zwyczajnie nie mam o czym z nimi rozmawiać. Więc toczę serdeczne cotygodniowe s > mall talki, które wypadają z pamięci po 30 sekundach. Widac
. Po prostu. Co to znaczy dobre/serdeczne? Może warto byłoby dopisać do tej listy szczere i niewymuszone? Też jestem wyrodną córką, dzwonię do rodziców ale bardziej z poczucia obowiązku, niż z potrzeby. Zwyczajnie nie mam o czym z nimi rozmawiać. Więc toczę serdeczne cotygodniowe small talki
byle co ucieszy, to ojciec nigdy nic nie potrzebuje. Żeby nie zagracać minimalistycznego wnętrza poprzestań na koszu kwiatów i czekoladkach/alkoholu trudno, najwyżej wyjdziesz na wyrodną córkę.
18-latki są pełnoletnie, ale w naszm społeczeństwie dalekie od niezależności osoby dorosłej. Ale jeśli wolisz, to wyprowadziła się. Tylko większość osób nie zrywa w związku z wyprowadzą kontaktów. Ale masz rację, rodzice ja kochali i chcieli jak najlepiej, tylko ona wyrodna w d.pie miała to ich
> wspominanie zmarłego sukin..yna jak świętego, ach jaki to wspaniały mąż i ojciec był, bez skazy, a ta córka to taka wyrodna, na cmentarz do tatusia nie jeździ i jeszcze jakieś brednie wygaduje! Ale jakie brednie? Zmarły (albo nawet żywy) członek rodziny może być inaczej oceniany przez
Wiem, że udajesz głąba, ale innym się może przyda. To np. wspominanie zmarłego sukin..yna jak świętego, ach jaki to wspaniały mąż i ojciec był, bez skazy, a ta córka to taka wyrodna, na cmentarz do tatusia nie jeździ i jeszcze jakieś brednie wygaduje!
Ale w sensie robionego w domu też nie? Pocieszę- moja starsza córka (wyrodna Polka) nie lubi kanapek, chleba ogólnie ( chcoiaz zje jak musi) A młodsza (wyrodna Polka) połowy polskich zup :) Za to włoskie danie każde wciągną i to kazdej wersji ( "mamo ten makaron jest pyszny", "młoda on jest z
No pewnie, że wygodne! A moja wyrodna Włoszka gardzi, nie lubi żadnego 😐
i czuję się z tego powodu winna, jak jakaś wyrodna matka. Świadomość, że nie tylko ja tak mam, sprawiła, że poczułam się lepiej.
, ogólnie niemiły, ale matka zapatrzona w syna, bo mu życie nie wyszło ani praca, ani małżeństwo, a córki wyrodne, bo nie pomagaja bratu i nie może na nie liczyć.