regularnie do sklepu w okolicy, ale po co marnować czas, co to za spacer do sklepu, wolę iść do parku czy przekopać ogródek niż marnować czas w sklepach. A w weeeknd pojechać nad morze czy zobaczyć coś ciekawego, dzielnice znam wystarczająco 😂 Zresztą takie codzienne zakupy kojarzą mi się ze starszymi
przymrozki napisała: > Jedynym wentylem w systemie jest możliwość cudownego urodzen > ia w rodzinie z nizin jakiejś Calineczki, elfa przynależnego lepszemu światu (t > zn. nadającego się na małżonka jakiegoś Borejki). Dorocie wolno było wyjść za J > ózka, a Adamowi za Laurę
Jak myślisz, chyba skończę czytać te dwa tłumaczenia Budenbrookow, bo nie da się tak czytać. Wzięłam pierwsze cztery rozdziały książki i mam juz porównanie. Górą dla mnie jest Pani Ewa, bo czyta się ją lekko, szybciej i prościej. Jest bardziej zrozumiała, bez zadnych zawiłości. Dam Ci przykład na
-Dzień dobry -Dzień dobry, w czym mogę pomóc? -Muszę wyremontować dom po powodzi ale nie mam wystarczających funduszy. -Wspaniale Pani trafiła. My mamy pieniądze. Ile euro Pani potrzebuje? -Ja bym chciała kredyt złotówkowy bo za duże ryzyko. Już raz spłacalam walutowy, we frankach. -No tak ale my
nawrócenie. To jest najlepsze, co można dla ciebie zrobić. >Byłam w tej sekcie wystarczający szmat >czasu, żeby móc się wypowiedzieć, >należałam też różnych ruchów, wspólnot i >scholii. To co ty sobie wyobrażasz o tym co >ja wiem, wybacz ale ani nie jest prawdą ani >niewiele mnie
refleksję na temat traktowania kobiet w ten sposób - po prostu leci na Gabrielę wystarczająco mocno, żeby pod koniec powieści ułagodzić sytuację. I tyle. Romans Janusza i Gabrieli, wysupłany nieco z reszty fabuły i wsadzony pod lupę, w ogóle jest jakiś dziwny. Nie widzimy, aby tę dwójkę cokolwiek łączyło
ciotka.scholastyka napisała: > > Ja się zastanawiam, skąd oni wzięli gazetę papierową w wystarczającej ilo > ści. F > > akt, mieszkam w Wawie, fakt, akcja działa się dobrą dekadę temu, ale wcią > ż nie > > wiem. > > Bez przesady, papierowe
Wielkopolski zdążył dotrzeć wiekopomny wynalazek wytłaczanek. Tak, n > awet na wieś. Ja się zastanawiam, skąd oni wzięli gazetę papierową w wystarczającej ilości. Fakt, mieszkam w Wawie, fakt, akcja działa się dobrą dekadę temu, ale wciąż nie wiem. Jakiś Goniec Gminny? Pamiętam, jak parę lat temu
Na podsumowanie 2025, zamiast marudzenia nad " przewlekłością"/ mam wystarczająco dużo rozumu, by nie krytykować tylko ufać w dobrą wolę i kompetencję, tych co mogą być "sprawczy" / nieoczekiwane drobiazgi, które mi na koniec poprawiły samopoczucie :) - wrócił mi w 2 poz. kan. "mezzo" w tv! / po
, jak długo można tak czekać i czekać. A ja tu na Ciebie czekam już drugi rok! Piszesz, że nie cierpisz Bodzia! A to przecież mój najlepszy kumpel! Przetrwaliśmy wiele ciężkich chwil, a teraz on mi załatwił pracę w radiu. Nie wiem, jak on to robi, ale wszystko umie załatwić. Zawsze marzyłem o pracy
udostępnił . Perła Roztocza, mam nadzieję, że przypomniałem Ci te szczegóły wystarczająco dobrze. Dlatego -- Każde dobro zostanie ukarane.