z rzeczy które chciałam zrobić, a nie zrobiłam, to nie pojechałam z Wytwórnią Wypraw do Karelii. Oni mieli taką fajną wycieczkę w ofercie, Sankt Petersburg i Wyspy Sołowieckie, miałam na nią dużą ochotę, mąż też był chętny żeby jechać, tylko odkładaliśmy to z roku na rok, aż dzieci trochę podrosną