Jeżu, biedne misie, po prostu płaćcie za seks lub sponsoring, gdzie w zakresie obowiązków jest wypinanie się. Żarcie ogarniajcie sobie w knajpach, a jeśli za drogo, to zamawiajcie sobie pudełka. Wiem, że jesteś mentalnie w czasach młodości, nawet nie swojej, tylko tatusia-idola. Ale naprawdę, jest
miesięcznie inkasowała ok. 164 tys. zł. Dosłownie za nic… W podpisanej z nią przez Pekao SA umowie o pracę nie było w ogóle mowy o zakresie jej obowiązków, co już samo w sobie było kuriozalne! Znalazły się tam natomiast enigmatyczne i bardzo ogólnikowe zapisy o „wspieraniu koncepcyjnym działu marketingu” lub
panisko wrócił z urlopu - m > iał w szklankach piękną, grubą pleśń. Bardzo był oburzony... Ale dotarło. > Przypomniałaś mi, jak jeszcze za PRL jedna sprzątaczka w biurze (nie miała w zakresie obowiązków mycia szklanek po kawie), pozostawione na biurkach brudne szklanki po prostu wyrzucała do
każde pół dnia spędzone w delegacji. Z takim zakresem obowiązków to praca co najmniej na 2 etaty plus ograniczone życie prywatne, bo nie da się nic zaplanować i przewidzieć godzin pracy (większość zawodów pracujących w ten sposób ma ustalone grafiki np z miesięcznym wyprzedzeniem). Państwo nikogo
np. ona (prawie) zawsze gotuje, ale np. sprzątają razem z mężem, zakupy ribią na zmianę, dziela się odwożeniem i przywożeniem dzieci ze szkoły. Tu, co prawda, jest wspomniane nadzorowanie sprzątaczki/sprzątaczek, ale z drugiej strony, w zakres obowiązków gosposi (managerki) wchodzi też