Przy twoich kryteriach kilka regionów wychodzi na prowadzenie. Costa del Sol w Andaluzji to klasyczny wybór bo ma ponad 300 słonecznych dni w roku łagodne zimy i bardzo dobrze rozwinięty rynek wynajmu turystycznego co oznacza że mieszkanie pracuje na siebie gdy ciebie nie ma. Marbella Nerja i
coraz trudniej sie zyje.. bo turysci, bo ceny wynajmu/zakupu miekszan, bo j > azda autem to koszmar, bo centrum juz nie nie dla loklasow, itd... > Turystycznie spoko... ale do zycia... ludzie maja Krakowa dosc. Na serio też tak uważam. Nie chciałbym mieszkać w miejscu bardzo turystycznym
już się kupiło, albo wszystko wyglądało pięknie w teorii, a w praktyce okazuje się, że wcale nie ma się tyle czasu, sił, albo ochoty aby tam jeździć, i aby ten zakup był sensowny, i w efekcie to mieszkanie tylko stoi puste, a właściciel pluje sobie w brodę za bezsensownie wydane pieniądze? A może
Cześć, Zastanawiam się nad swoim związkiem, który trwa 9 lat, wspólne mieszkanie i dziecko 5 letnie + firma. Dowiedziałem się, że moja partnerka planuje wyjazd na rajd konny z dużo młodszym kolegą, z którym codziennie rozmawia i spotyka się kilka razy w tygodniu. Nie powiedziałem ani słowa, gdyż
Ceny 50 euro za prom nie są jakieś wygórowane. Zwłaszcza jeśli zakładamy ze przeprowadzamy sie z jakimś tam majątkiem. Podobno sa loty dla lokalsow tez, duzo tańsze, ale tylko mi kolega opowiadał ktory tam mieszka na jakimś zadupiu, wiec nie wiem. Ty riki jestes dobry w liczbach i cenie sobie
> rczyło. Mowie o dójce 40latków, których stać było wtedy na zakup mieszkan za go > tówkę. Nie interesowałam się ostatnio kupnem mieszkania na kredyt, ale nie zaproponowano Wam kredytu pod zastaw nieruchomości?
stałe dochody, spłacone tamto mieszkanie, spłacony dom, zero kredytów, pożyczek i co? No coż zdolność kredytową nam wyliczono taką...że na jedno mieszkanie by ledwo wystarczyło. Mowie o dójce 40latków, których stać było wtedy na zakup mieszkan za gotówkę. Jak młodzi ludzie mieliby dostać kredyt?
analoga_niet napisała: > Gdzie niby? I nie pisz o cenie za metr bo w małych mieszkaniach cena za metr je > st wyższa i jak kogoś stać na kawalerkę to go nie interesuje, że może kupić dzi > alkę z dwoma domami i tam ma 10k za metr kwadratowy. Mieszkam na zwykłym blokow
amanita2025 napisał: > A wy jak myślicie, skąd Ukraińcy mieszkający w Polsce mają pieniądze na wynajem > mieszkań i zakup drogich samochodów? ojwawoj, to niebezpieczne pytanie na forum tym właśnie.
amanita2025: > Polska ma otrzymać z unijnego programu SAFE Wiemy, wiemy od dawna. amanita2025: > A wy jak myślicie, skąd Ukraińcy mieszkający w Polsce mają pieniądze na wynajem > mieszkań i zakup drogich samochodów? A my myślimy, że co ma piernik do wiatraka? Oprócz tego
poza np butami, czy tam jakimiś kurtkami to ich ubieramy raczej basicowo. No jak popatrzyliśmy to serio trudno coś mocno, może właśnie na małych rzeczach, bo rok pewnie jeszcze mamy wynajmu i on nas przede wszystkim zżera. To subkonto muszę obczaić bo dobrze brzmi i może z małych składowych się uda
zakupu mieszkania z adnotacją w akcie notarialnym, że pochodzą z majątku odrębnego. Rodzinie bym nie mówiła że sprzedaje ziemię, co to kogo obchodzi. Nie wydałabym też wszystkich oszczędności, wolałabym wziąć mały kredyt żeby mieć zapas gotówki i nie czuć presji. Dzisiaj podpisałam umowę zakupu
to ciekawe stanowisko... Znaczy jak jesteś w czarnej d***e to najważniejszy jest zakup samochodu, za 50k. Już nie wspomnę, że używany i z niżej półki to za kilka "k" można kupić. W Warszawie to musiałabyś mieć jakieś 0,5 mln, które "uwiera", żeby dobrać kredyt i kupić mieszkanie na wynajem.